20 razy wyjeżdżali wieluńscy strażacy do zdarzeń, spowodowanych przez silny wiatr i burzę, która przeszła wczoraj nad Wieluniem. Bilans to pozrywane dachy, linie energetyczne i powalone drzewa. W Raduckim Folwarku strażacy walczyli z żywiołem cztery godziny. Tutaj straty będą największe, bo dach uszkodził również samochody zaparkowane w pobliżu.
Mieliśmy 20 zdarzeń – potwierdza Grzegorz Kasprzyczak, rzecznik prasowy komendanta PSP w Wieluniu. – To jest stan na dziś, na 7 rano. Te zdarzenia miały miejsce wczoraj wieczorem i w nocy. 8 dotyczyło uszkodzonych dachów, z czego na budynkach mieszkalnych 2 zdarzenia, na budynkach gospodarczych 6 zdarzeń, 9 powalonych drzew na jezdnię, 3 zdarzenia dotyczyły uszkodzonych linii energetycznych. Przychodzą do nas sms-y z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o tym, że taki silny wiatr nadal będzie miał miejsce. Dostosujmy się do zaleceń, jak zachować się podczas wichury. Przede wszystkim uprzątnijmy wszelkie przedmioty, które mogą zostać zniesione przez silny wiat z naszych podwórek, balkonów i tarasów – apeluje kapitan Kasprzyczak.
W tej chwili strażacy po raz kolejny zostali wezwani do uszkodzonego dachu w miejscowości Osjaków. Obecnie trwa szacowanie strat.
Fot. OSP Raduczyce