Mieszkańcy, przedstawiciele organizacji pozarządowych i władze gminy Lipie wzięli udział w urodzinowym pikniku zorganizowanym w Ranczu Zagata. Na odwiedzających czekało mnóstwo atrakcji: tyrolka, dmuchańce, przejazd quadem, prezentacja zabytkowych i współczesnych pojazdów, w tym wozów strażackich. Smakowite potrawy przygotowały panie z Koła Gospodyń Wiejskich Czeremcha, które także zadbały o oprawę artystyczną wydarzenia.
Sam kiedyś z rodziną w czasie pobytów za granicą odwiedzałem różne farmy i bardzo mi się podobało, że dzieci mogą poznawać historię starych gospodarstw, oglądać stare maszyny, dotykać i karmić zwierzęta. Chciałem przenieść to po powrocie do kraju tutaj do Polski i udało nam się stworzyć takie miejsce tutaj w Grabarzach. Przygotowania trwały dwa lata, to była ciężka praca, aby przygotować teren i miejsce do przyjęcia pierwszych zwierzątek i pierwszych gości. Początkowo mieliśmy tylko kilka zwierząt, była koza, osiołek, ale rozwijaliśmy się cały czas. Mamy krowy, konie, różne gatunki owiec. Zwierzęta nie tylko są kupowane, u nas dostają drugie życie zwierzęta odbierane z tzw. pseudohodowli i tutaj współpracujemy z Fundacją Azyl dla Koni z Elbląga, która nam zaufała i przekazała pod opiekę wiele zwierząt. Można je teraz pogłaskać, nakarmić i zobaczyć, jak jest im dobrze. Druga rzecz, która jest bardzo ważna w tym miejscu, to zbiór starych maszyn i urządzeń, które były wykorzystywane w gospodarstwach rolnych. Zaczęliśmy tworzyć tę kolekcję od starych sprzętów mojego dziadka, które mój wujek przechowywał w stodole. Po dawnym sołtysie wsi Szczepany Edwardzie Dąbrownym prezentujemy wiele maszyn, jedną z nich, sadzarkę konną sam skonstruował, bo był kowalem – mówi Marcin Maciołek, właściciel Ranczo Zagata.
Podczas wydarzenia prowadzona była akcja charytatywna dla jednej z członkiń Koła Gospodyń Wiejskich Czeremcha z Parzymiech.
Nasze trzylecie Rancza połączyliśmy ze zbiórką charytatywną. Jedna z pań z Koła Gospodyń Wiejskich, które nas często wspiera swoją obecnością, zachorowała i zbieramy środki na rehabilitację pani Ewy Siejki. Dlatego mamy takie atrakcje, jak przejazd ciuchcią, sprzedaż ciast czy wędlin regionalnych. Wszystkie te środki przekażemy dla pani Ewy, żeby szybko mogła powrócić do zdrowia i zawitać razem ze swoim KGW na naszym Ranczo – dodaje Marcin Maciołek.
Posłuchaj relacji:
O dobrą zabawę uczestników pikniku zadbała grupa clownów. Na scenie występowały także dzieci z lokalnego zespołu, gwiazdą wieczoru był Bartosz Jagielski