Zbigniew Stępień z Dąbrowy pod Wieluniem wyruszył dziś w swoją drugą pieszą wyprawę dookoła Polski. Do pokonania ma 5 tysięcy kilometrów w trzy miesiące. W tej samotnej, pieszej wędrówce lokalnego „włóczykija” wspierają samorządowcy i przedsiębiorcy. Zbyszek dumnie nosi ich loga na swojej koszulce.
Celem mojej podróży jest dojść do jej końca. Już w tamtej podróży wszyscy pytali po co to robię, o co chodzi w ogóle? Po to, że chcę wyjść, pozwiedzać, zobaczyć. Nic mnie tak nie rajcuje jak polne drogi, kałuże i bezdroża po prostu. W Wieluniu czy w innych miastach jest asfalt dookoła i zwiedzanie takiego miasta jest bez sensu – mówi Zbigniew Stępień.
Podróżnik w drogę wziął 17 kilogramowy plecak:
W środku jest kiełbasa, są batoniki. A podstawa to śpiwór, karimata, namiot, butla z wodą, solarek, aby ładowały się urządzenia, ubrania.
Relację z wyprawy będzie można śledzić w internecie na facebookowym profilu Zbyszka Stępnia:
Będzie na bieżąco, ale z opóźnieniem 2 – 3 dni ze względu na moje bezpieczeństwo.
Poprzednia podróż Zbyszka Stępnia zaowocowała wydaniem książki z bardzo bogatą relacją fotograficzną.
Więcej w rozmowie z naszym gościem tutaj.