Wszystko zaczęło się wiele lat temu od wewnątrzszkolnego konkursu. Formuła się przyjęła, ale zainteresowanie było tak duże, że z czasem postanowiono wyjść poza mury szkoły. Już w innej formule, z gośćmi z zewnątrz, Stajenka zawitała do Wieluńskiego Domu Kultury i Klubu Nauczyciela w Wieluniu, a po zakończeniu modernizacji znalazła swoje miejsce w wieluńskim kinoteatrze Syrena.
Tegoroczna dziewiąta edycja w nastrojowej atmosferze, z perfekcyjnym brzmieniem i feerią barw, o które zadbali akustycy Wieluńskiego Domu Kultury, cieszyła pełną widownię. Uczniowie, grono pedagogiczne, rodzice i dziadkowie, ale także osoby nie związane w żaden sposób ze szkołą oraz spore grono zaproszonych gości wspólnie poczuli ponownie klimat Świąt Bożego Narodzenia.
Śpiewanie kolęd to jeden z najpiękniejszych polskich zwyczajów (…). Wspólne kolędowanie zbliża ludzi, buduje między nimi więź, daje uczucie bliskości, łączności. Kolędy są przepełnione ciepłem, dobrem i miłością. (…) Zwyczaj wspólnego, rodzinnego śpiewania kolęd zanika, a organizując ten koncert pragniemy zachęcić wszystkich do wspólnego śpiewania, chcemy podtrzymać dobrą polską tradycję i uwrażliwić wszystkich na piękno i wymowę polskich kolęd – mówili rozpoczynając tegoroczną Stajenkę jej pomysłodawcy Aleksandra Mielczarek i Piotr Sitarski.
O tradycji, spokoju, przyjaźni oraz symbolice świąt i wspólnego kolędowania mówił także dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 Zbigniew Gajda. Kilka słów do przybyłych skierował także ks. prałat Marian Stochniałek.
Później rozbrzmiały już dźwięki kolęd i pastorałek. Tematem przewodnim tegorocznej Wieluńskiej Stajenki były słowa jednej z najpiękniejszych, ale wciąż dla wielu nieznanej pastorałki „Tylko jedna jest taka noc”. Zabrzmiały także m.in. „A to komu Aniołkowie?”, „Tryumfy Króla niebieskiego”, „Gore gwiazda”, „Skrzypi wóz”, „Pastorałka od serca do ucha” czy „Uciekali” znane z musicalu „Metro”.
Tę ostatnią pozycję wyśpiewali uczestnicy zajęć wokalnych prowadzonych przez Zofię Szpikowską w ramach Studia Piosenki Metro działającego w Wieluniu pod auspicjami Teatru Studio Buffo w Warszawie.
Na scenie zaprezentowali się także uczniowie wieluńskiej piątki, nauczyciele i przedstawiciele rodziców, harcerze z 5. Wieluńskiego Szczepu Harcerskiego „Piątka”, strażacy ochotnicy z OSP w Dąbrowie oraz reprezentacja stowarzyszenia z Dąbrowy a także zespoły: szkolny „Całkiem Niezły Beat”, ludowy „Z dusy śpiewane” z Kurowa i Gwiazdy po osiemnastej.
Bardzo mi się podobało – mówiła po zakończeniu wszystkich prezentacji Zofia Pawelec, nauczycielka z „piątki”. – Jestem młodym nauczycielem i do dopiero moja druga Stajenka. To bardzo fajny projekt, ciekawa akcja, która faktycznie zachęca do wspólnego kolędowania. (…) Wszyscy zaśpiewali pięknie (…).
Było pięknie. Jesteśmy tu po raz pierwszy. Nie mogłyśmy nigdy wcześniej tu być, bo zawsze brakowało miejsc. A dziś przyszłyśmy godzinę wcześniej. Jesteśmy pełne podziwu dla młodzieży, dzieci i organizatorów – zapewniały dwie Teresy z widowni, które tak wczuły się w melodię żywiołowych pastorałek, że nawet „pokiwały się” nie raz w ich rytmie. – Pośpiewałyśmy, poklaskałyśmy, dłonie mamy „czerwone”. Na kolejną edycję też przyjdziemy i wszystkim przekażemy, że warto przyjść – zapewniły na zakończenie.
Posłuchaj relacji:
Była to trzecia Wieluńska Stajenka, która zorganizowana została w kinoteatrze Syrena. To odpowiedni obiekt na takie przedsięwzięcia i jak podkreśla Ola Mielczarek, jest tu miła atmosfera, odpowiednia akustyka, oświetlenie, a każde przedsięwzięcie ma tutaj pełną widownię.
Nie mieliśmy wcześniej takiego obiektu, nie mieliśmy takiej dyrektor Wieluńskiego Domu Kultury jak obecna Elżbieta Kalińska, która pozwala na wiele, przymyka nieraz oko i stara się we wszystkim pomóc – dodaje Piotr Sitarski.
Organizatorzy obawiają się jednak, że jak tak dalej pójdzie, to wieluńska Syrena będzie za mała na kolejne Wieluńskie Stajenki.
Póki co wiadomo, że o kolejnej 10. edycji już zaczynają intensywnie myśleć.