Jest pierwsze zwycięstwo WKS-u 1957 w tym sezonie piłkarskiej IV ligi. Wielunianie przywieźli punkty ze Strykowa.
Po trzech porażkach beniaminek w końcu się przełamał. Choć po pierwszej połowie był bezbramkowy remis, to już kwadrans po przerwie wukaesiacy prowadzili ze Zjednoczonymi 2:0. Gole zdobyli Adrian Koch i Igor Mikołajczyk. Wprawdzie 10 minut później miejscowi złapali kontakt, ale więcej bramek wielunianie nie stracili i wygrali 2:1.
Po tym spotkaniu jeden z trenerów WKS-u 1957 Szymon Lach niespodziewanie zrezygnował z funkcji. Swoją decyzję wytłumaczył w przygotowanym oświadczeniu:
O powodach mojej rezygnacji nie chciałbym rozmawiać. Jest to ciężka decyzja, ale świadoma i przemyślana. Kiełkowała w mojej głowie od dłuższego czasu. Życie to proces podejmowania trudnych decyzji, a konsekwencja w ich realizacji decyduje o naszych sukcesach lub porażkach.
Podczas mojej pracy poznałem wielu fantastycznych, wartościowych i życzliwych ludzi, od których mogłem czerpać garściami. Bezpośrednia współpraca z trenerem Kamilem Wirą była inspiracją do dalszego rozwoju, a codzienna praca z zawodnikami, uczyła mnie determinacji i przełamywania własnych granic.
Chcę podziękować osobom związanym z klubem, wszystkim kibicom. Ten ostatni rok był bardzo pozytywny i czułem duże wsparcie z różnych stron. Zarządu Klubu, kierownika drużyny Arkadiusza Zabraniaka, rzecznika klubu Huberta Płóciennika oraz wszystkich pracowników klubu, których praca jest być może na pierwszy rzut oka niewidoczna, ale z pewnością niezastąpiona.
Dorobku nie powiększyła Warta Działoszyn, która u siebie podejmowała KS Kutno. Goście już na samym początku wyszli na prowadzenie, ale działoszynianie jeszcze przed przerwą doprowadzili do remisu za sprawą trafienia Cezarego Stefańczyka. Kolejny gol padł dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy. Była to bramka dla gości, którzy zwyciężyli 2:1 i zawieźli do Kutna komplet punktów.
Warta zajmuje 15. miejsce w tabeli, WKS 1957 znajduje się jedną pozycję niżej.