Od czwartku każdy, kto chce wyjść z domu, będzie musiał mieć zasłonięte usta i nos. Można połączyć obowiązek z pomaganiem i kupić taką maseczkę w Wieruszowie lub Sokolnikach i jednocześnie wesprzeć zbiórkę na Wojtusia z Galewic. Dzisiaj otwarto pierwsze puszki. Okazało się, że na konto Wojtusia trafi sponad 22 tysiące złotych. Akcja trwa, apele rodziców również nie ustają.
Nie oczekujemy od nikogo milionów, bo wiemy, że nikt nie ma takich pieniędzy. Prosimy o nawet 1 zł. Gdyby 9 milionów osób dało 1 zł, to nikomu nie ubędzie z portfela, a może uratować w bardzo dużym stopniu życie naszego dziecka. To nie są żarty, bo przy tej chorobie mięśnie zanikają i to mięśnie całego ciała. U Wojtka jest poprawa po tym leku, który my bierzemy, ale widzimy, że choroba postępuję. To się zaczyna od oddechówki, a to jest coś okropnego patrzeć, jeżeli saturacja spada i nasze dziecko się dusi… Bez podania tlenu nie dojechalibyśmy do szpitala.
– mówiła mama Wojtusia, Izabela.
Zbiórka pieniędzy dla Wojtusia znajduje się tutaj.
Licytacje trwają tutaj.
Fot. tugazeta.pl