Ewa Chyra-Szwarc, to dziennikarka, polonistka, niebawem arteterapeutka i poetka. W najbliższy piątek (30 lipca) w pałacu Męcińskich w Działoszynie odbędzie się spotkanie autorskie z Ewą Chyrą-Szwarc, która wydała niedawno swój debiutancki tomik wierszy o zastanawiającym i lekko prowokującym tytule “A co jeśli Jezus miał depresję?”. Początek spotkania o godzinie 18:00. Wstęp jest wolny.
Nie myślałam, że to będzie dla mnie aż tak trudne, żeby powiedzieć kilka słów na temat swojego debiutanckiego tomiku poetyckiego. Tym trudniejsze, że spotkanie, które odbędzie się w piątek w Działoszynie, jest dla mnie szczególnie ważne, szczególnie radosne, ale też szczególnie stresujące, bo odbędzie się w moich rodzinnych stronach, stronach gdzie się wychowałam, gdzie zdobywałam swoje pierwsze szlify dziennikarskie. Ale tym razem, to nie o dziennikarstwie będzie mowa, a o poezji. „Co jeśli Jezus miał depresję”, to mój debiutancki tomik poetycki, zbiór kilkunastu wierszy bardzo osobistych, ale tez bardzo uniwersalnych. Byłabym bardzo szczęśliwa, aby państwo odnaleźli w moich wierszach cząstkę siebie. – mówi Ewa Chyra-Szwarc.
Ewa Chyra-Szwarc urodziła się w 1984 roku w Wieluniu. Obecnie mieszka w Warszawie. Od czasów studiów związana z dziennikarstwem radiowym, pierwsze dziennikarskie szlify zdobywała w Radiu Ziemi Wieluńskiej. A pisanie obok radia to jej druga miłość. Pisze od zawsze, ale swój debiutancki tomik poetycki wydała w ubiegłym roku. Zbiór wierszy o zastanawiającym i lekko prowokującym tytule “A co jeśli Jezus miał depresję?” to nie tylko opis tej trudnej, egzystencjalnej eskapady, ale także przykurzona mapa. Odczytają ją ci, dla których kosmos jest groźną i mruczącą materią – możliwą jednak do przeniknięcia poprzez sprytnie dobraną wiązkę słów. A co jest wewnątrz? Pewnie drobny przebłysk, ale to już zależy od wolnej interpretacji czułego odbiorcy. Właśnie takich czułych odbiorców zapraszamy na spotkanie z autorką, które, z racji na pochodzenie poetki, ma dla niej szczególne znaczenie.