Pomysł targowiska w Osjakowie to temat poruszany od wielu lat, który od początku budził duże emocje. Wójt Jarosław Trojan usilnie zabiega, aby na terenie gminy powstało targowisko z prawdziwego zdarzenia. Miejsce pełne zdrowia, ekologii, świeżych warzyw, owoców, pieczywa i produktów regionalnych. Gminie udało się pozyskać fundusze zewnętrzne w kwocie prawie miliona złotych, jednak prace wciąż nie ruszyły. Głównym problemem nie są finanse, ale miejsce usytuowania targowiska.
Zadanie, które jest zaplanowane już od wielu lat, a zobaczymy, czy uda się zrealizować, to jest budowa targowiska – mówi Jarosław Trojan, wójt gminy Osjaków. – Jest ono zaplanowane w budżecie, natomiast jego realizacja będzie uzależniona od tego, czy uda nam się pozyskać działkę od Lasów Państwowych. Mam nadzieję, że w końcu ten temat uda nam się pozytywnie załatwić, ponieważ ta lokalizacja jest najlepsza dla tego typu obiektu. Patrząc chociażby przez pryzmat uwarunkowań dotyczących Covidu i wszystkich dotyczących bezpieczeństwa, to myślę, że takie targowisko na wolnej przestrzeni, bezpośrednia sprzedaż, jest to bardzo ważne i korzystne byłoby dla rolników i dla konsumentów. Myślę, że budżet gminy też by na tym nie stracił. Liczę na to, że Lasy Państwowe, pan nadleśniczy, pan dyrektor regionalny Lasów w Łodzi przychylnym okiem będą na to patrzeć i pomogą nam tę działkę pozyskać. Po to, żebyśmy mogli to zadanie zrealizować, zwłaszcza, że mamy na realizację tego zadania prawie milion dotacji. To też jest bardzo ważne, abyśmy te środki mogli wykorzystać.
Koszt planowanej inwestycji to ponad 1,5 miliona złotych.