To będzie inny egzamin dojrzałości. Z powodu pandemii COVID-19 matura 2021 odbędzie się wyłącznie w formie pisemnej. Do egzaminów ustnych będą jednak mogli przystąpić chętni. Dystans społeczny, maseczki, dezynfekcja rąk – tak wyglądają tegoroczne matury próbne, które rozpoczęły się 3 marca i są bliźniaczo podobne do ubiegłorocznych egzaminów: odbywają się w pełnym reżimie sanitarnym. Potrwają do 16 marca w całej Polsce. Są dobrowolne. Centralna Komisja Egzaminacyjna nie nałożyła szkołom obowiązku ich przeprowadzenia, a uczniowie nie muszą do nich podchodzić. Większość szkół zdecydowała się je zorganizować. Podobnie jak w ubiegłym roku robią to z zachowaniem reżimu sanitarnego, głównie stacjonarnie. Nie inaczej jest w II Liceum Ogólnokształcącym im. Janusza Korczaka w Wieluniu. Tam do próbnej matury podeszli praktycznie wszyscy uczniowie.
W naszej szkole do matury majowej przystępuje 189 osób i prawie wszyscy uczniowie, poza nielicznymi wyjątkami, sprawdzają się teraz na egzaminach podczas matury próbnej – mówi Renata Tatara, dyrektorka II Liceum Ogólnokształcącego w Wieluniu. – Są to przedmioty przede wszystkim obowiązkowe, które młodzież będzie zdawała na maturze: język polski, matematyka i język obcy oraz przedmioty rozszerzone: język angielski, język polski, biologia, matematyka, geografia, chemia, fizyka, informatyka i wiedza o społeczeństwie. Jest to takie sprawdzenie się ucznia w sytuacji ekstremalnej, stresowej, a przy tym sprawdzenie towarzyszących emocji i własnego stanu wiedzy, jaki na chwilę obecną posiada maturzysta. Matury próbne są przeprowadzone w celu informacyjnym i diagnostycznym. Nauczyciel po sprawdzeniu prac ma obowiązek wskazać uczniowi stopień opanowania przez niego wiadomości, umiejętności, a przede wszystkim da informację zwrotną dla ucznia, nad czym jeszcze musi pracować i co musi udoskonalić.
Z języka polskiego zadania były porównywalne poziomem, jak w poprzednich latach – mówi Piotr Szkudlarek, uczeń II LO w Wieluniu. – Był „Pan Tadeusz”. Co mnie zaskoczyło? Arkusz próbny z Centralnej Komisji był bardzo podobny do tego z wydawnictwa Nowa Era, który pisaliśmy jakiś czas wcześniej. Wymagane lektury w wypracowaniu się powtórzyły i ten temat był na tyle podobny, że można było te same argumenty, co w Nowej Erze tutaj, na Centralnej Komisji przedstawić. Jeżeli chodzi o matematykę, to spodziewałem się łatwiejszych zadań, zwłaszcza przez naukę zdalną i epidemię, jednak poziomem bardzo dorównywała do tych z poprzednich lat. U nas w szkole z przedmiotów podstawowych nauczyciele bardzo się przykładają, motywują nas do nauki, z rozszerzonego angielskiego mamy dodatkowe zajęcia, z polskiego mamy dodatkowe zajęcia, wieczorami, kiedy każdemu pasuje i może się połączyć do powtórki materiału. Z matematyki też materiał już w sumie z całego liceum skończyliśmy przerabiać we wrześniu, więc jeszcze przed drugimi zdalnymi. Teraz przez całe zdalne powtarzaliśmy materiał i od lutego możemy się skupić wyłącznie na przerabianiu umiejętności, które nam nie idą i na przerabianiu próbnych matur.
Każda matura, każde takie przeżycie to jest nowe wyzwanie, jedna wielka niewiadoma, tak że stres był – dodaje Maciej Ciania, uczeń na profilu biologiczno-chemicznym. – Na szczęście nie była to nasza pierwsza próbna matura, tak że ten stres był o wiele mniejszy. Dzięki przygotowaniom do matury, ćwiczeniom zadań, pomocy ze strony naszych nauczycieli, psychicznym przygotowaniem do tego, nie było to takie straszne. Na pewno zaskoczył mnie trochę poziom trudności, jeżeli chodzi o maturę z matematyki podstawowej. Muszę się przyznać, że zadania były podchwytliwe i dosyć rozbudowane. Niemniej jednak wiadomo, że matury próbne są trochę trudniejsze, żeby przygotować maturzystów na takie trudności związane już z maturą właściwą w maju. Jestem mile zaskoczony po maturze z języka polskiego z podstawy, jak również po maturze z języka polskiego na poziomie rozszerzonym oraz maturze z biologii, gdzie faktycznie ten zakres materiału został w widoczny sposób zmniejszony. Mogę powiedzieć, że zwłaszcza te trzy matury się przyjemnie pisało.
Zofia Żydziak z klasy politechnicznej:
Głównie się stresowałam przed językiem polskim, bo był to pierwszy egzamin maturalny ze wszystkich i będąc w klasie politechnicznej, polski nie jest najlepszą dziedziną, a z kolejnymi jakoś podchodziłam już z większym spokojem. Egzamin z języka polskiego, co ciekawe, był bardzo podobny do próbnej matury z Nowej Ery, tak samo była „Lalka” i „Pan Tadeusz”. Były dwa tematy rozprawki, tego się spodziewałam, bo tak przewidywały zmiany matury. Jeden temat był łatwy, ale do tego dołożyli łatwiejszą lekturę „Pana Tadeusza”, zaś trudny temat był połączony z trudniejszą lekturą. Jeżeli chodzi o naukę zdalną, to nasza szkoła jest o tyle dobrze przygotowana, że mamy prowadzone każde lekcje, więc nie czuję tutaj jakiegoś upadku, porównując do tego, jakbym chodziła do szkoły, bo każda lekcja jest przeprowadzona. Np. z matematyki pan nas świetnie przygotowuje, od października mieliśmy już powtórki ze wszystkich działów, powtarzaliśmy zadania z matur, więc o matematykę w ogóle nie musiałam się martwić. Myślę, że nasza szkoła jest bardzo dobrze przygotowana.
Nie tylko ja byłam w takim stresie, był to w sumie pierwszy raz, podczas którego spotkaliśmy się z takim typem zadań, że w szkole, że trzeba usiąść w osobnych ławkach, z czarnym długopisem i napisać to – mówi Martyna Górniak, uczennica na profilu filologicznym. – W szkole, a nie zdalnie. Odczuwałam stres, ale największy stres tak naprawdę przyjdzie dopiero w maju. Jeżeli chodzi o maturę próbną, to pozytywnym zaskoczeniem był dodatkowy temat z języka polskiego na podstawie. To jest ta nowość, która została niedawno wprowadzona z racji zdalnego nauczania. Pozytywnym zaskoczeniem było więcej zadań zamkniętych z matematyki na poziomie podstawowym i angielski też był bardzo fajny.
Niektórzy maturzyści próbne egzaminy mają już za sobą.
Na szczęście wszystkie próbne matury, które zdaje na maturze właściwej, są już za mną – mówi Maciej Ciania. – Moja klasa natomiast pisze jeszcze dzisiaj egzamin próbny z rozszerzonej chemii, ja nie przystępuję do niego na maturze, więc nie muszę go pisać. Chciałbym się udać na studia biologiczne na Uniwersytet we Wrocławiu bądź na Uniwersytet Przyrodniczy w Łodzi ze specjalizacją pedagogiczną, czyli takim przygotowaniem już do nauczania biologii w każdej szkole, czy podstawowej, czy ponadpodstawowej. Takie moje ciche marzenie, mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować.
Z powodu pandemii koronawirusa matury w tym roku wyglądają nieco inaczej. Egzaminy odbywają się w zmienionym trybie. W związku z wprowadzonymi obostrzeniami i zasadami sanitarnymi egzaminy ustne nie będą obowiązkowe. To forma tylko dla chętnych, np. dla osób, które będą aplikowały do szkoły za granicą.
Brak matury ustnej bardzo ułatwił nam życie w klasie maturalnej, wiadomo, że przez komunikatory i komputer ciężko jest ćwiczyć poprawną wymowę i zadania, które by wymagały na maturze ustnej kontaktu z egzaminatorem – tłumaczy Piotr Szkudlarek. – Wydaje mi się, że to, że ten egzamin ustny odwołano, to bardzo duży plus i pomoże wielu osobom.
To jest duże ułatwienie i bardzo się cieszę, że nie muszę ustnie odpowiadać. Bardzo fajnie – dopowiada Zofia Żydziak.
Egzamin maturalny w terminie głównym odbędzie się w maju (zostaną przeprowadzone od 4 do 20 maja 2021 roku), w terminie dodatkowym w czerwcu, a w terminie poprawkowym – w sierpniu. Ci, którzy zdawać będą w maju i czerwcu, swoje wyniki poznają 5 lipca. Osoby poprawiające jeden z egzaminów o tym, czy zdały, dowiedzą się 10 września.
Fot. II LO im. J. Korczaka w Wieluniu