Wieluńscy strażacy co chwilę wyjeżdżają do zdarzeń. W środę interweniowali w Ostrówku, gdzie ktoś podrzucił beczki z niebezpiecznymi chemikaliami, a zaraz po tym gasili pożar słomy w Strugach oraz kombajnu w Bieńcu i zboża w Kopydłowie. Upał nie pomaga im w pracy.
Wczorajszy dzień też nie należał do spokojnych.
Wczoraj było 7 pożarów i jedno zdarzenie związane z usuwaniem gniazda owadów błonkoskrzydłych. Głownie są to pożary zboża na pniu i pożary ściernisk. Największy pożar był w miejscowości Staw. Tam spłonęło 5 hektarów zboża i 1 hektar ścierniska. W miejscowości Wichernik spaliło się 1,5 hektara zboża na pniu, w miejscowości Skrzynno pożar trawy i suchych gałęzi na posesji. Tutaj do pożaru doszło przez zetknięcie przewodów energetycznych z gałęziami drzewa. W miejscowości Wiktorów pożar miał powierzchnię 60 arów, z czego 30 arów to pożar zboża na pniu, a pozostałe 30 arów to pożar ścierniska. I w miejscowości Skomlin niecały hektar – pożar zboża i ścierniska. Wieczorem był pożar w miejscowości Strugi, w tym samym gospodarstwie co w dniu wcześniejszym. Doszło tam do zaprószenia ognia i zapaliły się baloty siana. Spłonęło 5 sztuk balotów siana. Przyczyną większości pożarów było zaprószenie ognia przez osoby nieustalone. Po prostu nieostrożność osób dorosłych przy posługiwaniu się otwartym ogniem – informuje bryg. Rafał Nanys, dowódca JRG w Komendzie Powiatowej PSP w Wieluniu.
Wieluńscy strażacy uczestniczyli również w akcji ratunkowej w Wierzbiu. To teren podlegający pod Komendę Powiatową PSP w Oleśnie. Paliło się tam zboże na pniu.
Wysoka temperatura utrudnia akcje ratunkowe. Na szczęście w tych zdarzeniach nikomu nic się nie stało.
Fot. arch.prywatne