Łódzka Fundacja Happy Kids, która powołuje do działania i opiekuje się Rodzinnymi Domami Dziecka, w tym trzema w powiecie wieruszowskim, bardzo zaangażowała się również w pomoc dzieciom z Ukrainy. Tylko w pierwszych dniach konfliktu do Polski ewakuowali 1,5 tys. sierot, a to był dopiero początek ich działań.
Oprócz samego procesu ewakuacji, który nastąpił w pierwszych dniach wojny. My przygotowaliśmy miejsca, wyremontowaliśmy tam na miejscu m.in. w obwodach zakarpackim, iwanofrankowskim, tak aby osoby, które muszą uciekać miały miejsce. Pomagamy dzieciom, które przebywają na terenie Polski i czekają na koniec tego horroru wojny. To są rzeczy, które się dzieją. Staramy się przygotować kandydatów na rodziców zastępczych, na osoby, które będą mogły sprawować opiekę zarówno nad tymi dziećmi, które powrócą na Ukrainę, czyli te dzieci, które w tym momencie są jeszcze w Polsce, ale również po to aby dzieci, które są wewnątrz Ukrainy, tam się przemieszczają, które znajdują się na terenie zachodniej Ukrainy, będą mogły znaleźć opiekę w rodzinnych formach pieczy zastępczej. To jest taki nasz cel, który sobie postawiliśmy, aby ten proces deinstytucjonalizacji, który zaczął się kilka lat temu, a który został przerwany i konflikt, który sprawił, że piecza zastępcza cofnęła się tam o dekady, niestety. Tam będziemy realizować to co jest wpisane w takie nasze DNA organizacji, czyli opiekę nad dziećmi, które nie mogą wychowywać się w rodzinach biologicznych.
– mówił prezes fundacji, Aleksander Kartasiński.
„Oprócz działań prowadzonych w Polsce, związanych z pomocą niesioną dzieciom, które w naszym kraju znalazły schronienie przed wojną, Fundacja zajęła się również organizowaniem pomocy bezpośrednio w miejscu konfliktu. Do tej pory do Ukrainy zostało wysłanych ponad pół tysiąca palet z najpotrzebniejszymi rzeczami, tj. lekami czy ciepłymi ubraniami. Gruntownie wyremontowaliśmy również stare budynki, które zaadaptowano na miejsca schronienia dla uciekających przed wojną matek z dziećmi i osób starszych. Łącznie stworzyliśmy ponad 1000 bezpiecznych miejsc, położonych na terenach wschodniej Ukrainy, nieobjętych zbrojnymi działaniami.
Pracom remontowym zostało poddane m.in. Sanatorium Psychologiczno-Neurologiczne w Jezupolu, Ośrodek Pomocy Społecznej i Rehabilitacji dla Matek z Dziećmi w Centrum Pomocy Społecznej i Rehabilitacji w Kołomyi. Przeprowadziliśmy również kapitalny remont piętra oddziału paliatywnego domu dziecka w mieście Nadvirna. Łącznie przystosowaliśmy 10 budynków do zamieszkania dla uchodźców wewnętrznych”. – czytamy na oficjalnej stronie zbiórki Fundacji.
Fundację ciągle można spierać. Zbiórkę znajdziecie TUTAJ.