W sezonie grzewczym strażacy mają pełne ręce roboty. W ciągu kilku dni, kiedy temperatura w regionie wieluńskim spadła poniżej zera, wyjeżdżali do kilku pożarów sadzy w kominie, domu i kotłowni. W jednym przypadku został poszkodowany człowiek, który sam gasząc pożar, zatruł się oparami.
Przede wszystkim te zdarzenia mają związek z sezonem grzewczym oraz intensyfikacją warunków pogodowych, jakie były za oknem – mówi kpt. Grzegorz Kasprzyczak, oficer prasowy Komendanta PSP w Wieluniu. – To znaczy bardzo niska temperatura, a co za tym idzie, mocniejsze dogrzewanie domów, rozpalenie praktycznie na 100% pieców centralnego ogrzewania. Ma to swoje odzwierciedlenie w interwencjach, które podejmowaliśmy. Przede wszystkim są to palące się sadze w komie. Sadza pali się, jak jest intensyfikacja palenia w piecu, a komin jest nieczyszczony. Jednak tych kominów nie czyścimy zgodnie z przepisami. Druga rzecz to pożary kotłowni związane z nieprawidłową konserwacją urządzeń grzewczych czy też zalegającymi materiałami palnymi przy piecu. W starszych piecach często drzwiczki są nieszczelne i zawsze żar może wypaść z pieca na materiał palny i może to doprowadzić do pożaru kotłowni, albo, jak to miało miejsce w Skrzynnie, całego domu. W tym pożarze 7-osobowa rodzina straciła dach nad głową i cały dobytek. Te pożary są bardzo niebezpieczne. Szczęście w nieszczęściu, że wydarzyły się w dzień, a nie w nocy. Pożary, które wybuchają w nocy, często kończą się tragicznie z ofiarami śmiertelnym włącznie.
Przypomnijmy, na antenie naszej stacji prowadzimy cykliczny konkurs przy współpracy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa”, w którym słuchacze wygrywają czujki czadu i dymu. To ogólnopolska kampania edukacyjno – informacyjna na temat zagrożeń związanych z pożarami oraz zatruciem tlenkiem węgla.