Park podworski w Lututowie jest w kompletnej ruinie. Zarośnięty staw, powycinane drzewa, walające się wszędzie gałęzie. Po domku dla łabędzi, które co roku tam gniazdowały, nie ma śladu, a wyspa na stawie wygląda, jak pozostałość jakiegoś nasypu. Ten park niszczeje od wielu lat, nikt o niego nie dba. Opiekę nad nim miała sprawować szkoła, czyli dawniej Zespół Szkół Rolniczych im. W. Baranowskiego w Lututowie, a obecnie Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego im. Alojzego Prospera Biernackiego w Lututowie, niestety widocznie zapomniała o tym obowiązku. Dziwi to, tym bardziej, że w szkole jest kierunek – technik architektury krajobrazu.
W pierwszej połowie XIX wieku rodzina Taczanowskich zbudowała w Lututowie zespół pałacowo-folwarczny. W centralnym punkcie stał drewniany dwór, który niestety spłonął w 1934 roku. Z inicjatywy rodziny Kurnatowskich powstał nowy okazalszy obiekt. Pałac w stylu klasycystycznym posiada duży portyk z czterema jońskimi kolumnami. Do dnia dzisiejszego zachowały się zabudowania folwarczne. Najcenniejszy jest spichlerz z około 1820 roku w stylu klasycystycznym. Pałac otoczony jest parkiem z cennym drzewostanem: aleja grabowa; jawor; 3 dęby włoskie; dęby szypułkowe. We wnętrzu została utworzona Szkolna Izba Pamięci, która opowiada historię pałacu. Warto zwrócić uwagę na drewnianą rzeźbę św. Jana Nepomucena z XIX wieku oraz dawne maszyny rolnicze znajdujące się w mini skansenie – podaje portal kultura.lodz
Warto dodać, że Mały Park (wejście od ulicy Wieruszowskiej) gdzie znajduje się kamienny krąg, to własność gminy Lututów. Ten obszar, jak zapewnił mnie w rozmowie burmistrz Lututowa, Marek Pikuła, zostanie odnowiony kosztem 300 tys. zł. Będą granitowe płyty, nasadzenia i nowe lampy.