Zwycięstwo piłkarzy ręcznych MKS-u na początek rundy rewanżowej I ligi. Wielunianie na wyjeździe pokonali 27:24 ostatni w grupie B Bór Oborniki Śląskie.
Emkaesiacy jako pierwsi zdobyli bramkę w tym spotkaniu i potem nie pozwolili rywalom wyjść na prowadzenie. Od stanu 3:3 wieluńska drużyna odskoczyła na 8:3 i z pięciobramkowym zapasem zamknęła pierwszą połowę (14:9). Po zmianie stron przewaga MKS-u urosła do sześciu trafień, ale potem pięć razy z rzędu to gospodarze pokonali bramkarza i mieli już zaledwie jedną bramkę „na minusie”. Przyjezdni pozbierali się jednak, notując cztery kolejne trafienia. W końcówce Bór jeszcze raz „złapał kontakt”, ale wielunianie nie pozwolili na nic więcej i zwyciężyli 27:24.
Potrafiliśmy przewagę zwiększać systematycznie. Przy dobrym wykończeniu kilkunastu sytuacji, które mieliśmy już w pierwszych minutach, mogliśmy schodzić do szatni w pierwszej połowie z przewagą około 10 bramek. W drugiej połowie wkradło się trochę nerwowych poczynań, częściowo też spowodowanych przez parę, która nam sędziowała. Było sporo kontrowersyjnych i przede wszystkim nieprzychylnych dla nas decyzji. My za przewinienia w obronie otrzymywaliśmy często kary dwóch minut, przeciwnik za podobne przewinienia nie otrzymywał żadnych kar. Prowadziło to po prostu do frustracji. Były duże obawy przed tym pierwszym meczem, jak będziemy wyglądali w tych pierwszych spotkaniach. Przede wszystkim należy cieszyć się, że nasz środek obrony, ale generalnie na każdej pozycji w obronie walczyliśmy bardzo twardo, bardzo zdecydowanie, wspieraliśmy się. Myślę, że to był klucz do osiągnięcia tego sukcesu i trzeba tych wszystkich, którzy byli na boisku i byli maksymalnie zaangażowani w obronę, pochwalić za zaangażowanie. Cieszy to, bo nie do końca w sparingach wyglądało to dobrze. Myślę, że gra w ataku też z każdym tygodniem będzie coraz lepiej wyglądać. Należy tylko poprawić skuteczność i sądzę, że wyniki będą dla nas korzystne.
– komentował trener MKS-u, Tomasz Derbis. Jego zespół pozostał na szóstym miejscu w tabeli. W sobotę podejmie u siebie PKM Zachód AZS UZ.