Druga z rzędu porażka piłkarzy ręcznych MKS-u w grupie B I ligi. W 15. kolejce wielunianie u siebie ulegli 26:29 Olimpii Piekary Śląskie.
Pojedynek z hali WOSiR-u zdecydowanie lepiej zaczęli jednak gospodarze, którzy wyszli na prowadzenie 3:0. Wprawdzie potem rywale zdołali „złapać kontakt”, ale jeszcze w pierwszej połowie MKS odskoczył na 4 bramki (12:8). Nieskuteczna końcówka pierwszej odsłony oraz słabsze kilkanaście minut po przerwie sprawiły, że wielunianie nie tylko stracili prowadzenie, ale mieli do odrobienia aż 4 bramki. W pewnym momencie zrobiło się już nawet 5 trafień przewagi Olimpii. Emkaesiacy zdołali odrobić jedynie część strat, ostatecznie ulegając różnicą 3 bramek.
Najlepszym zawodnikiem MKS-u w tym meczu wybrano Łukasza Królikowskiego.
Myślę, że pierwsza połowa, mimo że prowadziliśmy, miała duży wpływ na całość tego meczu. Było wiele sytuacji, których po prostu nie wykorzystaliśmy w tej pierwszej połowie. Pozwoliliśmy się przeciwnikowi napędzać naszymi nieskutecznymi rzutami. To też gdzieś później momentami może w głowach siedziało. Energia, która powinna być w zespole, ulatywała z każdą minutą. Zastosowana w drugiej połowie taktyka nie do końca się sprawdziła. W poprzednim meczu dzięki zmianie obrony mieliśmy możliwość wyprowadzenia kilku kontr, zdobycia piłek, przeciwnik już nie był taki skuteczny. W tym meczu to się jednak nie sprawdziło. Dużo bramek też przeciwnik zdobył przez obrotowego. W tym elemencie też nie zagraliśmy najlepiej.
– komentował trener MKS-u, Tomasz Derbis. Jego zespół pozostał na 6. miejscu w tabeli. W następnej kolejce wielunianie na wyjeździe zagrają z Ostrovią Ostrów Wielkopolski.