Porażka piłkarzy ręcznych MKS-u Wieluń w Lesznie. W 14. kolejce grupy B I ligi ulegli 22:24 MKS-owi Real-Astromal.
Od początku spotkanie było bardzo wyrównane, choć częściej to goście z Wielunia byli na prowadzeniu. Podopieczni Tomasza Derbisa mieli nawet dwa trafienia przewagi, ale w końcówce pierwszej odsłony stracili pięć bramek z rzędu i w połowie starcia to miejscowi prowadzili 15:12.
Po zmianie stron wielunianie zabrali się do odrabiania strat. Doprowadzili do remisu 19:19, a potem wyszli na prowadzenie. W ostatnich dziesięciu minutach spotkania emkaesiacy rzucili jednak tylko dwie bramki i to MKS Real-Astromal zdobył trzy punkty.
Zgodnie z tym, co mówiłem wcześniej, przed meczem, było to bardzo wyrównane spotkanie, mecz walki, przede wszystkim walki w obronie. To się potwierdziło, że Leszno postawi nam trudne warunki. Zagrali bardzo twardo w obronie. Mieliśmy problemy, żeby się przebić przez tę skomasowaną obronę. Nawet gdy potrafiliśmy uzyskać lepszą pozycję do oddania rzutu, to niestety, albo nie trafialiśmy, albo nadziewaliśmy się na łokcie. Na pewno można cieszyć się tym, że nie poddaliśmy się, tylko walczyliśmy jak równy z równym przez całe spotkanie.
– komentował trener MKS-u, Tomasz Derbis. Jego zespół zajmuje 6. miejsce w tabeli. W następnej kolejce podejmie u siebie Olimpię Piekary Śląskie.