Piłkarze ręczni MKS-u Wieluń nadal bez wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie I ligi. W 10. kolejce grupy C polegli w Pabianicach.
Wielunianie mieli jednak szansę na wygraną z Pabiksem. Mecz rozpoczął się od ich prowadzenia 2:0. Wprawdzie miejscowi rzucili trzy bramki z rzędu, jednak kilka chwil później to emkaesiacy popisali się serią czterech kolejnych trafień i zrobiło się 9:6 dla przyjezdnych. W ostatnich 10 minutach pierwszej odsłony skuteczniejsi byli zawodnicy Pabiksu i złapali kontakt. W połowie było 14:13 dla wielunian.
Na początku drugiej części gry pabianiczanie rzucili pięć bramek z rzędu, dzięki czemu wyszli na prowadzenie 18:14. Kiepskie minuty nie zdeprymowały gości. MKS doprowadził do wyrównania, a w 43. minucie prowadził 21:20. Od tego momentu Pabiks zanotował pięć kolejnych trafień i uzyskał cztery bramki przewagi. Wieluński zespół zdołał jeszcze złapać kontakt, ale w samej końcówce rywale znowu byli skuteczniejsi i zwyciężyli 30:25.
Najskuteczniejszy w drużynie z Wielunia był Tymoteusz Galuś, zdobywca 8 bramek. MKS zajmuje w tabeli 8. miejsce. W następnej kolejce podejmie u siebie czwartą Warszawiankę Warszawa.