Kilkadziesiąt porad telefonicznych dziennie i ograniczenie wizyt domowych – tak obecnie wygląda opieka długoterminowa, opieka paliatywna i hospicyjna. Wszystko ze względu na bezpieczeństwo epidemiologiczne. Centrala NFZ wręcz rekomenduje zawieszenie wizyt domowych udzielanych w ramach poradni paliatywnych. Pacjenci nie są jednak sami. Lekarze i pielęgniarki Poradni Medycyny Paliatywnej i Hospicjum Domowego w Wieluniu w specjalnych strojach odwiedzają najbardziej potrzebujących pacjentów.
Generalnie staramy się, aby pacjent nie zostawał sam w tej sytuacji – mówi Danuta Włodarczyk-Stempień, lekarz Poradni Medycyny Paliatywnej i Hospicjum Domowego w Wieluniu – Zmniejszył się o jakiś procent ilość wizyt domowych, natomiast zwiększyła się o jakieś 300 – 400% teleporad. Praktycznie z każdym pacjentem, w każdym tygodniu mamy kontakt telefoniczny i odbywają się te porady naprawdę w zwiększonej ilości. Non stop odbieramy telefony na trzy różne numery. Mamy również do pomocy psychologa, który bardzo szeroko udziela wsparcia. Nasze panie pielęgniarki i lekarze również takie przeszkolenie, w czasie całej pracy zawodowej, przebyli. W sytuacjach takich, kiedy pacjent on mówi, że nie radzi sobie z problemem jakim jest koronawirus, to tak staramy się przeprowadzić rozmowę, aby nie poczuł się opuszczony. Oczywiście każda rodzina i każdy pacjent musi zrozumieć, że nie można narażać ani jego, ani jego rodziny na zakażenie. My również musimy w pełni odpowiedzialnie pobierać wywiady tak, aby nie sprowokować zakażenia wewnątrz naszej Poradni, bo jesteśmy jedyną Poradnią w regionie. Jeżeli u nas zaistnieje konieczność kwarantanny, to właściwie w promieniu 50 kilometrów nie ma żadnej opieki.
Obecnie z Poradni Medycyny Paliatywnej w Wieluniu korzysta 80 pacjentów i około 40 z Hospicjum Domowego. Więcej w rozmowie z naszym gościem tutaj.