Aeroklub Ziemi Piotrkowskiej nie wystraszył się epidemii i jak co roku zorganizował Fly Fest – największy piknik lotniczy w centralnej Polsce. Impreza odbyła się jednak w ograniczonym wymiarze, ponieważ na każdy dzień mogło wejść tylko 1000 osób. W tamtym roku przez dwa dni lotnisko odwiedziło około 15 tys. osób. Nie zabrakło jednak plejady gwiazd lotniczych i firm, które funkcjonują w branży lotniczej na terenie województwa łódzkiego.
Z przykrością muszę stwierdzić, że w związku z pandemią koronawirusa musieliśmy ograniczyć dla miłośników lotnictwa wejście na płytę lotniska – mówi dyrektor pokazów, Marcin Pampuch. – Przypomnę, że te pokazy od 2013 roku są darmowe, nie biletujemy tego wydarzenia, dlatego zawsze mamy kilka, kilkanaście tysięcy gości. Ten rok jest wyjątkowy, bo na płytę lotniska może wejść tylko do tysiąca osób. Przykro nam jest z tego powodu, ale z drugiej strony mocno się cieszymy, że udało nam się zorganizować kolejny Fly Fest.
Doskonały pokaz na samolocie Exstra 300L dał Robert Kowalik, dziesięciokrotny mistrz Polski w akrobacji samolotowej, zawodnik Aeroklubu Radomskiego:
To, że udało mi się zdobyć 10 razy Mistrzostwo Polski, to dlatego, że bardzo długo latam. Od 32 lat startuję w każdych zawodach Mistrzostw Polski. Statystycznie jestem chyba jedynym w Polsce pilotem, który tak długo startuje w zawodach, zdrowie mi na to pozwala, więc, wiadomo, większa ilość startów, większe prawdopodobieństwo zdobycia tytułu Mistrza Polski.
Nie zabrakło również formacji Cellfast Flying Team na samolotach Socata Morane, która zachwyca widowiskowymi mijankami, przegrupowaniami oraz precyzyjnymi podejściami.
Latanie w formacji to jest myślenie podobnie, postrzeganie pewnych spraw w sposób podobny, przebywanie ze sobą, przyzwyczajanie się do siebie, bo to przekłada potem się na to, co prezentujemy na niebie – mówi Tomek Busz Buszewski, komentator Cellfast Flying Team. – Takie życie na walizkach to jest ciekawa sprawa, my uwielbiamy latać na pokazach, to jest solą naszego latania. My trenujemy i 3-4 razy w tygodniu spotykamy się na lotnisku w Krośnie i wałkujemy nasz program: jordańskie rozejście, zwykłe rozejście, wałkujemy stójkę, schody w lewo, schody w prawo, etażerkę, to wszystko mamy obcykane i nabite w łapę, jak to mówią piloci w języku lotniczym. Lotnictwo to jest trening i powtarzalność i wyrabianie nawyków.
W tym roku widzowie mogli również podziwiać pokazy: Pioneer Team, Falcon, formację LOT Flight Academy oraz ORLEN Grupa Żelazny. Tegoroczną atrakcją był również pokaz balonów na ogrzane powietrze.
Jest dużo samolotów, dużo pilotów. Każdy samolot to historia, każdy pilot to życiorys, więc ja te życiorysy, te historie poznaję. Ciekawostki mnie interesują, jakieś sprawy, o których nie przeczytamy, a są warte tego, aby o nich wspomnieć, choćby Roberta Kowalika, który okazuje się, że jest najdłużej latającym pilotem akrobacyjnym – mówi Witold Sokół, który komentował zawody.
Warto dodać, że to jedyny piknik lotniczy w Polsce, na który jest wstęp darmowy. Wydarzenie ma również swoją stronę na facebooku.