O godzinie 9.00 rozpoczęły się egzaminy maturalne. W pierwszym starciu młodzież zmierzy się z testem z języka polskiego. W tym roku ten najważniejszy egzamin w życiu młodego człowieka odbywa się inaczej niż zwykle. Maturzyści przyszli w maseczkach, rękawiczkach i z własnymi przyborami. Towarzyszyliśmy maturzystom podczas ich wejścia na egzamin w II LO im. Janusza Korczaka w Wieluniu.
Dorota Chrzanowska-Czechowicz, pracownik II LO:
Bardzo mamy ostre obostrzenia, pilnujemy odległości, pilnujemy zasad. Mam nadzieję, że stres nie spowoduje niższych wyników u maturzystów, a wręcz pokażą, że są w stanie pokonać wszystkie przeciwności. Jest zupełnie inaczej niż co roku, ale trzeba się dostosować do sytuacji.
Było ciężko samemu się przygotować do matury, bez nauczycieli – mówi Lena Kowalczyk, tegoroczna maturzystka. – Zwłaszcza, że nie chodziliśmy do szkoły. Było ciężko, aby to ogarnąć przez internet, ale myślę, że poszło dobrze. Mam taką nadzieję. Nie spekuluję nic, co będzie, to będzie. Nie spodziewam się niczego, po prostu trzeba iść na żywioł.
Mam nadzieję, że całkiem dobrze się przygotowałam. Trochę się stresuję, ale chyba to normalne. Nie spodziewam się niczego szczególnego, ale myślę, że będą proste rzeczy, że nie wymyślą niczego trudnego – dodaje kolejna maturzystka.
W szkole są cztery wejścia, przy każdym dyżurują nauczyciele, którzy wpuszczają uczniów do szkoły. Wszystko z zachowaniem jak największej ostrożności.
Tegorocznym maturzystom życzymy połamania piór.