Niestety niepokojąco szybko rośnie liczba pracowników fabryki mrożonek i lodów w Działoszynie zakażonych koronawirusem. Wynik pozytywny otrzymało blisko sto osób.
Duże wątpliwości, jeżeli chodzi o sam zakład – mówi Rafał Drab, burmistrz Miasta i Gminy Działoszyn. – Na spotkaniu z wojewodą i sztabie, który zorganizował tydzień temu, podkreślałem, że trzeba też przyjrzeć się, czy reżim sanitarny w tej firmie był przestrzegany, czy osoby z zagranicy był poddane kwarantannie. Sprawdzić także monitoring, jak to wszystko odbywało się w tym zakładzie. Jeżeli na 100 osób badanych 56 miało dodatni wynik, to coś jest na rzeczy. Po przebadaniu kolejnych osób z zakładu już ta liczba sięga blisko stu osób. Jest ta tendencja wzrostowa. Tutaj liczę na działania służb, starosty, wojewody, że te służby zajmą się tym tematem i sprawdzą, jak w tym zakładzie się wszystko odbywało.
5 czerwca w Działoszynie przywrócono również obostrzenia, mające zmniejszyć liczbę zakażeń. Zamknięto wiele obiektów użyteczności publicznej, w tym parki, boiska wielofunkcyjne, siłownie zewnętrzne, place zabaw. Poza tym postanowiono ograniczyć dostęp do innych obiektów, między innymi: placówek oświatowych, bibliotek publicznych, urzędu miasta czy hali sportowej.
Moimi pierwszymi działaniami, które podjęliśmy na zarządzie kryzysowym, który zwołałem w czwartek w ubiegłym tygodniu, podjęliśmy decyzje, żeby zamknąć jednostki oświatowe w pierwszej kolejności, parki, dom kultury, żłobek, przedszkola i szkoły podstawowe – dodaje Rafał Drab. – Te działania są ukierunkowane pod tym kątem, żeby ograniczyć kontakt osób, które potencjalnie pracują w zakładzie „Anita”. Te działania były skierowane, żeby ograniczyć kontakt z tymi osobami. Nie ukrywam, że osoby pracujące w firmie „Anita” również pracują w moich jednostkach organizacyjnych, więc te działania musiałem wyprzedzić. Zorganizowałem badania dla wszystkich pracowników Wydziału Komunalnego, jak i Miasta i Gminy Działoszyn. Badania te są skierowane dla urzędników i pracowników komunalnych, którzy m.in. mieli styczność z tymi pracownikami. Nie chcemy narażać mieszkańców miasta i gminy Działoszyn. To zamknięcie nie miało na celu, żeby pracownicy nie mieli co robić i nie obsługiwać petentów, tylko żeby ograniczyć rozwój tego ogniska, które pojawiło się na terenie miasta.
Dodatkowo wojewoda łódzki, Tobiasz Bocheński skierował do Działoszyna mobilny punkt wymazowy, prowadzony przez brygadę łódzkich terytorialsów. W ostatnich dniach testowano tam pracowników fabryki i osoby, które miały z nimi bezpośredni kontakt.