Jest plan, by wieluńskie lodowisko zostało otwarte przed Bożym Narodzeniem. Nie ma jednak gwarancji, że tak się stanie. Dlaczego? Jak wyjaśnia Jacek Raszewski, kierownik Wieluńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, prace przy rozkładaniu lodowiska utrudniły opady śniegu:
Pogoda była, jaka była. Zaczęliśmy rozkładać – przerwały nam warunki atmosferyczne, kilku pracowników nam się rozchorowało. W poniedziałek wracają i wznawiamy rozkładanie. To była marznąca mżawka, a żeby rozłożyć, trzeba mieć fajną nawierzchnię. A jak pada, marznie, pada, marznie, to jest dodatkowa praca. I może być problem, by zrobić to porządnie.
Wieluńskie lodowisko przez ostatnie dwa lata nie było otwierane.