Piątkowa nawałnica nad regionem wieluńskim przyniosła sporo strat. Strażacy z powiatu wieluńskiego interweniowali ponad 20 razy, przede wszystkim do połamanych drzew, pozrywanych linii energetycznych i zalanych piwnic. Nie obyło się bez groźnie wyglądających zdarzeń. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Piątkowa nawałnica nie oszczędziła naszego powiatu. Odnotowaliśmy łącznie 26 zdarzeń – mówi st.bryg Jarosław Wasylik, zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Wieluniu. – Był pożar transformatora od uderzenia pioruna w gminie Wierzchlas. W miejscowości Kopydłów wichura zrzuciła gniazdo bociana razem z bocianem, które zaplątało się w linię energetyczną. Strażacy odplątali gniazdo, a bociana przekazali lekarzowi weterynarii. Trzecie zdarzenie to powalone na przyczepę kempingową drzewo. Wewnątrz był mężczyzna, który przy naszej pomocy został z niej ewakuowany. Nic mu się nie stało.
Strażacy interweniowali w gminach: Wieluń, Czarnożyły, Konopnica, Mokrsko, Skomlin, Wierzchlas, Biała.
Zdarzenia zarejestrowano od 17:21 do 18:54 i od 22:37 do 0:31.
Musimy przyzwyczaić się do tego, co się dzieje z pogodą. To znak zmian, jakie zachodzą w środowisku. Trąby powietrzne, grad w środku lata, wichury i podtopienia. Tych zjawisk, ze względu na ocieplanie się klimatu, będzie coraz więcej.