Przez 10 dni Andrzej Kuch będzie się przygotowywał do lekkoatletycznego sezonu na Majorce. Zgrupowanie już się rozpoczęło. Mówi skoczek w dal z powiatu wieruszowskiego:
Na razie wszystko idzie według założeń. Już kilka treningów za mną. Tragedii jeszcze nie ma, bo to tak naprawdę początek. Ale trzeba uważać, żeby zbyt ambitnie do tego nie podejść, żeby potem się nie wykoleić. Codzienne treningi główne i drugie dodatkowe, uzupełniające. Ja też będę musiał słuchać swojego organizmu, bo też nie chodzi o to, żeby nie wiadomo jak dużą pracę zrobić. Mnie bardziej interesuje jakościowa praca. Z takim zdrowiem, z jakim przyjechałem, chciałbym wyjechać. Dlatego wspomniałem, żeby zbyt ambitnie nie podejść przy takiej pogodzie, jaką tutaj mam. Mam nadzieję, że będzie spokojnie, ale do przodu. Coraz dalej, coraz szybciej. Bo nie oszukujmy się, prawdopodobnie za miesiąc inauguracja sezonu letniego – komentował Kuch, który na zgrupowanie wyjechał razem z lekkoatletami z Wrocławia.
Fot. nadesłane prze A. Kucha