PAN PRZYPADEK I TRZYNASTKA





Odcinek 20
  (06:00 min.)



Odcinek 19
  (05:54 min.)



Odcinek 18
  (05:47 min.)



Odcinek 17
  (05:59 min.)



Odcinek 16
  (05:51 min.)



Odcinek 15
  (05:47 min.)



Odcinek 14
  (05:51 min.)



Odcinek 13
  (05:59 min.)



Odcinek 12
  (05:55 min.)



Odcinek 11
  (05:58 min.)



Odcinek 10
  (05:38 min.)



Odcinek 9
  (05:50 min.)



Odcinek 8
  (05:25 min.)



Odcinek 7
  (04:58 min.)



Odcinek 6
  (05:36 min.)



Odcinek 5
  (04:44 min.)



Odcinek 4
  (05:31 min.)



Odcinek 3
  (05:58 min.)



Odcinek 2
  (05:06 min.)



Odcinek 1
  (05:13 min.)







"Pan Przypadek i trzynastka" to pierwsza z czternastu książek opowiadających o przygodach rodzimego detektywa geniusza. Jej bohater, Jacek Przypadek, mimo swoich blisko trzydziestu lat, nie ma konkretnych planów na życie i cieszy się z tego, że nie musi ich robić. Ale któregoś dnia prosi go o pomoc ulubiona sąsiadka, pani Irmina Bamber, której skradziono obrazy. Tak zaczyna się jego detektywistyczna kariera, która z każdą rozwiązaną sprawą coraz bardziej irytuje różne ważne osoby. Jacek Przypadek łączy w sobie przenikliwość Sherlocka Holmesa z łobuzerskim wdziękiem porucznika Borewicza i irytującym charakterem doktora House`a. Ta wybuchowa mieszanka powoduje, że może liczyć na sympatię wielu kobiet i szczerą nienawiść rosnącej rzeszy swoich wrogów, którzy za jego sprawą trafili za kratki.



Odcinek 22 (ostatni)
  (05:43 min.)



Odcinek 21
  (05:59 min.)



Odcinek 20
  (05:43 min.)



Odcinek 19
  (04:14 min.)



Odcinek 18
  (04:28 min.)



Odcinek 17
  (05:44 min.)



Odcinek 16
  (03:59 min.)



Odcinek 15
  (04:11 min.)



Odcinek 14
  (03:57 min.)



Odcinek 13
  (05:46 min.)



Odcinek 12
  (05:58 min.)



Odcinek 11
  (05:54 min.)



Odcinek 10
  (05:51 min.)



Odcinek 9
  (05:59 min.)



Odcinek 8
  (05:02 min.)



Odcinek 6
  (04:17 min.)



Odcinek 5
  (06:00 min.)



Odcinek 4
  (04:53 min.)



Odcinek 3
  (04:58 min.)



Odcinek 2
  (05:56 min.)



Odcinek 1
  (05:58 min.)




Recenzja Anny Pacek *
    Kiedy czytałam opowieść o Jacku Przypadku uparcie przychodził mi na myśl fragment wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego: „Niepoważny stosunek do życia figla ci w końcu wypłatał (…) mój ty Niprzypiąłniprzyłatał.” Jak bowiem brać na serio bohatera najnowszej książki Jacka Getnera, mężczyznę bez mała trzydziestoletniego, dawno upieczonego absolwenta prawa, z racji uwarunkowań rodzinnych - aplikanta in spe w szacownej kancelarii, a przy tym wszystkim rentiera, którego ulubionym i właściwie jedynym zajęciem jest bieganie. Jacek Przypadek nie traktuje poważnie niczego, niczemu się nie poświęca, a jego styl życia może być naprawdę irytujący dla trzydziestolatków obciążonych frustrującą pracą w korporacji i dozgonnym kredytem hipotecznym.
    Tymczasem nasz bohater łagodnie poddaje się temu, co życie niesie, protestując jedynie wobec planów ojca. Przypadkiem zostaje detektywem, nazywanym tak na razie trochę na wyrost. Jednakże zadowolona z rozwiązania zagadki skradzionych obrazów sąsiadka postanawia nieco zaktywizować znanego jej następcę Sherlocka Holmesa i wyszukuje mu klientów. Tym sposobem Jacek Przypadek biegając, rozwiązuje kolejne zagadki, a czytelnikowi trudno za nim nadążyć.
    Nie tylko czytelnikowi zresztą. Błyskotliwość i spostrzegawczość Jacka Przypadka sprawiają, że zawodowi śledczy - jak np. podkomisarz Łoś - źle się czują w jego obecności. Jak można bowiem polubić i docenić kogoś tak bezczelnego jak ten podejrzany osobnik, który przypadkiem się tu znalazł i przypadkiem coś znalazł?... Cóż, pamiętajmy, że Sherlock Holmes również miał w Scotland Yardzie sobie niechętnych, a i Herculesa Poirota nie wszyscy obdarzali sympatią.
    Jednakże Jacka Przypadka trudno nie polubić, w czym dużą zasługę ma autor. Jacek Getner stworzył postać młodego, sympatycznego mężczyzny, który z wrodzonym sobie wdziękiem rozkłada ręce, bo cóż ma zrobić, jeśli kobiety go uwielbiają. Jego życiowy optymizm jest zaraźliwy i doprawdy trudno mieć o to pretensję do samego bohatera.
    Kolejno rozwiązywane zagadki przysparzają mu kolejnych adoratorów jego talentu, więc można mieć nadzieję, że zapowiadany przez autora cykl 14 książek okaże się rewelacją. Niezwykła dbałość Jacka Getnera o szczegół, o realizm postaci i ich zachowań czyni zeń godnego następcę Agathy Christie. Jak przyjemnie czyta się dialogi, jakże zabawny jest opis tworzenia hasła reklamowego w ostatnim z opowiadań, jakie smaczne kalambury - wygłaszane przez bohaterów.
    „Ludzie są banalnie przewidywalni.” - powtarza Jacek Przypadek, a proces jego dochodzenia do prawdy głównie poprzez obserwację ludzkich zachowań - zdumiewająco szybki. Miejscami - może nawet trochę za szybki; nic tak przecież nie cieszy jak wspólne z detektywem rozwiązywanie zagadki kryminalnej. Jackowi Przypadkowi trudno jednak dotrzymać kroku - w końcu przygotowuje się do startu w maratonie. Może w czternastej książce z serii wreszcie wystartuje?
    Jedno jest pewne - Jacek Getner napisał książkę o roli przypadku w życiu Przypadka i o roli Przypadka w naszym życiu. A dla wszystkich czytelników kryminałów… może ona być duża.

Recenzja Justyny Rychlik *
www.biblioteczkabibliofilki.blogspot.com
   Głównym, tytułowym bohaterem jest Jacek Przypadek - około trzydziestoletni kawaler utrzymujący się z wynajmowania kilku mieszkań w Warszawie, od czasu do czasu wspomagany finansowo przez ojca - adwokata. Jacek - nonkonformista, czasem bezczelny, acz bez wątpienia niezwykle sympatyczny i inteligentny człowiek, znany wśród bliskich ze swej spostrzegawczości, przez splot wyjątkowych zdarzeń zostaje domorosłym detektywem. Do rozwiązania ma trzy sprawy: kradzieży obrazów, ukrytego skarbu i kradzieży sztuki teatralnej. Jak sobie z nimi poradzi uwielbiany przez płeć piękną Jacek? Przekonajcie się sami.
   Muszę zacząć od tego, że Getner jest złym pisarzem. Nie, zły to niewłaściwe określenie, jest raczej fatalny - przez jego styl, nieszablonowy, przypominający nieco stare, dobre powieści kryminalne, jego książka jest tak wciągająca, że nie mogłam się powstrzymać, żeby nie przeczytać "jeszcze tylko kilku stron" rano i przez to omal nie spóźniłam się do pracy! Dawno mi się to nie zdarzyło. Podobnie jak to, żeby książkę przeczytać w ciągu jednej doby. Ale intrygi uknute w książce "Pan Przypadek i trzynastka" są tak ciekawe i frapujące, że nie pozwalają oderwać się od lektury. Dodatkowym atutem jest język, jakim posługuje się autor - Getner ma niezwykle lekkie i przyjemne pióro. Autor używa zwrotów wręcz potocznych, nie sili się na poważny, oficjalny ton- i bardzo dobrze. Dzięki temu powieść jest lekka, sympatyczna i niezwykle zabawna. Czytając tę powieść miałam wrażenie, że słucham opowieści snutej mi przez dobrego znajomego przy kawie.
   Książka podzielona jest na trzy części, z których każda stanowi odrębną zagadkę. Rozdziały łączą się jednak, poprzez kontynuację wątku o prywatnym życiu głównego bohatera oraz jego bliskich. To ciekawe rozwiązanie - każde z opowiadań jest krótkie, ale za to niezwykle wciągające. Zarówno wątek kryminalny jak i obyczajowy są świetnie przemyślane, zbudowane tak, aby dozować Czytelnikowi informacje w sposób, który podsyca tylko ciekawość. Rozwiązanie zagadek zostawia sobie autor zawsze na ostatnie strony, dzięki czemu napięcie czuć do ostatnich zdań, mimo, że Czytelnik może domyśleć się prawdy zwykle nieco szybciej niż zostaje ona ujawniona przez Przypadka. Taki stopień przewidywalności nie jest jednak wadą, wręcz przeciwnie- ja w napięciu doczytywałam opowiadania do końca, by przekonać się, czy mam rację.
   Nie mogę nie wspomnieć o bohaterach - każdy z nich ma wyraźnie nakreśloną sylwetkę, więc żadnej postaci nie sposób pomylić z inną. Każda ma jasno określony zbiór cech charakterystycznych, które w niektórych przypadkach są nieco irytujące (Błażej vel Młody Bóg Seksu), choć w większości bohaterowie wzbudzają ogromną sympatię (Jacek, Marzena) lub rozbawienie (podkomisarz Łoś i Pani Łosiowa).
   Perypetie domorosłego detektywa polecam wszystkim, którzy szukają w książkach przygód, zagadek, nieszablonowego humoru i bohaterów z krwi i kości. Ja już czekam na kolejną porcję przygód Jacka Przypadka i jego przyjaciół!

Recenzja Kamili Graczyk *
   Ostatnimi czasy zauważyłam, że coraz częściej i chętniej sięgam po polską literaturę. Być może jest to spowodowane tym, że łatwiej utożsamić się z bohaterami, którzy funkcjonują w takich samych realiach jak my, oraz wyobrazić sobie wszelkie opisane wydarzenia, zastanawiając się nawet, czy przedstawione sytuacje nie mogłyby mieć miejsca się blisko naszego miejsca zamieszkania. Polscy autorzy z biegiem lat coraz bardziej wzbudzają zainteresowanie wśród czytelników, lecz niestety w dalszym ciągu dzieła zagraniczne zazwyczaj wiodą prym w księgarniach i bibliotekach. Wychwalane są pomysły chociażby amerykańskich autorów, ich umiejętność zaintrygowania odbiorcy oraz budowania napięcia, lecz niewątpliwie polscy pisarze również potrafią pozytywnie zaskoczyć i trzymać w niepewności do ostatniej strony. Niedawno miałam przyjemność przeczytać książkę „Pan Przypadek i trzynastka” spod pióra Jacka Getnera, który spowodował, że z zapartym tchem i uśmiechem na ustach czytałam o losach tytułowego pana Przypadka.
   Kim jest Jacek Przypadek? To około trzydziestoletni mężczyzna, który nie zajmuje się niczym konkretnie - utrzymuje się z wynajmu mieszkań, a na co dzień przygotowuje się do wystartowania w maratonie. Bohater nie ma zamiaru skończyć studiów, co bardzo denerwuje jego ojca, który liczył, że Jacek wraz z nim będzie prowadził kancelarię prawniczą. Jacek od lat przyjaźni się z Błażejem, prawnikiem, przekonanym o swojej urodzie, oraz jest w fikcyjnym związku z Marzeną, która przed jego rodzicami gra jego narzeczoną. W spokojnym i nieco monotonnym życiu pana Przypadka nie byłoby zapewne żadnych zmian, gdyby nie kradzież obrazów Malczewskiego z mieszkania jego ulubionej sąsiadki, Irminy Bamber. Starsza pani, która nie wierzy w skuteczność działań policji, prosi Jacka o odnalezienie cennych malowideł oraz sprawcy całego zamieszania. Bohater, który jest niezwykle spostrzegawczy szybko odnajduje się w roli detektywa, a jego dochodzenie przynosi pozytywne skutki. Ta właśnie sprawa staje się początkiem detektywistycznej kariery Jacka, którego działalność zaczyna działać na nerwy komisarzowi Łosiowi, próbującego udowodnić, iż Przypadek jest zwykłym amatorem.
   Dotychczas miałam okazję przeczytać tylko jedną książkę Jacka Getnera, „Dajcie mi jednego z nas”, która jest utrzymana w zupełnie innym klimacie, niż „Pan Przypadek i trzynastka”. Poprzednia powieść tego autora przypadła mi do gustu, lecz przyznam, że jego najnowszy utwór zdobył jeszcze większe moje uznanie. Ogromnym atutem tej lektury bez wątpienia jest główny bohater, który na każdym kroku zaskakuje, jak i też swoim zachowaniem wywołuje na twarzy czytelnika szeroki uśmiech. Jacek Getner, pisarz oraz scenarzysta różnych seriali telewizyjnych, m. in. „Klanu”, stworzył wspaniałą postać, której ruchy ciężko przewidzieć. Od samego początku tytułowy pan Przypadek wzbudza sympatię odbiorcy, który z zainteresowaniem śledzi jego kroki, dostrzegając niesamowite obserwacje owego mężczyzny. Niebywały spryt i przenikliwość powodują, że bohater szybko rozwiązuje wszystkie sprawy, podkreślając na każdym kroku fakt, iż ludzkie zachowanie jest łatwe do przewidzenia. Postać ta ma w sobie wiele wdzięku, sprawiającc, że czytelnik nieświadomie podąża krokiem Jacka, pragnąc wraz z nim uczestniczyć w każdym śledztwie. I tym razem pan Getner pokazał, że posiada lekkie pióro i kapitalne pomysły. Dialogi w „Pan Przypadek i Trzynastka” potrafią rozbawić, jak i też utrzymać całą treść w przyjemnym klimacie, co sprawia, że łatwo można zapomnieć o całym świecie, zastanawiając się nad postępowaniem Przypadka i jego towarzyszy. Ukazane zdarzenia poznajemy zarówno z relacji głównego bohatera, jak i też jego przyjaciół, dzięki czemu mamy do czynienia ze wszystkimi postaciami, poznając ich osobowości. A trzeba przyznać, iż Jacek nie jest jedyną barwną postacią w tej lekturze. Chociażby zachowanie Błażeja, który jest przekonany o swoim niewątpliwym uroku osobistym, za każdym razem wzbudza multum pozytywnych emocji, powodując, że nie sposób nie polubić tego człowieka. Również komisarz Łoś swoją zaciekłością i próbą skompromitowania „nieoficjalnego” detektywa zgarnia przychylność odbiorcy, który obdarza dobrymi uczuciami tego policjanta, mimo tego, iż stara się on zakończyć karierę głównego bohatera. Rozwiązywane przez Jacka Przypadka sprawy wydają się być dokładnie przemyślane, tak samo jak fabuła utworu, która nie pozwala czytelnikowi zasmakować chociaż na chwilę smaku nudy. Trudno przewidzieć, kto jest sprawcą danego przestępstwa, a zakończenie dochodzenia za każdym razem zaskakuje. „Pan Przypadek i trzynastka” to pierwsza część z czternastu książek, opowiadających o losach tego detektywa. Książka ta dzieli się na trzy rozdziały, a w każdym z nich poznajemy inną historię kryminalną, którą zajmuje się Jacek Przypadek. Szybka akcja, rozbudowana fabuła i wielowątkowość powieści - mamy tutaj wątki nie tylko kryminalne, ale również i chociażby miłosne - sprawiają, że powieść tę czyta się niemalże jednym tchem, pragnąc jak najdokładniej poznać przygody genialnego detektywa.
   „Pan Przypadek i trzynastka” to wciągająca lektura, która sprawia, że szybko zapomina się o otaczającym świecie, widząc przed sobą tylko przygody Jacka Przypadka. Podczas czytania tej książki nieraz uśmiechnęłam się bądź zaśmiałam, obserwując perypetia bohaterów. Jacek Getner napisał kapitalny utwór, który niewątpliwie zasługuje na uznanie. Zainteresowanie wzbudzają nie tylko rozwiązywane sprawy kryminalne, ale również i przygody z życia codziennego postaci, które w dalszym ciągu kryją wiele pytań. Osobiście z chęcią przeczytam kolejne części tego cyklu, nie mogąc doczekać się dalszych losów szalonych bohaterów, którzy zapewne sporo jeszcze namieszają.


* Recenzje zamieszczone są za zgodą autorów