Minister kultury otworzył w Łodzi wystawę „Wieluń miastem pokoju i pojednania” (galeria zdjęć)

   Od wczoraj łodzianie mają możliwość obejrzenia wystawy „Wieluń miastem pokoju i pojednania”, którą przygotowało Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Wystawa do tej pory była prezentowana w Sejmie RP, teraz w Instytucie Europejskim przy ul. Piotrkowskiej 262 w Łodzi.

   Uroczystego otwarcia w obecności świadków bombardowania Wielunia 1 września 1939 roku, dokonał wiceprezes Rady Ministrów i minister kultury i dziedzictwa narodowego, Piotr Gliński:
    - Wieluń to jest symbol tamtych czasów. Symbol wojny, która była skierowana przeciwko zwykłemu człowiekowi - mówił minister Gliński odwołując się również do 80.rocznicy sowieckiej napaści na Polskę. -  Zarówno 1 września w Wieluniu, jak i 17 września, to są takie daty, które trochę w naszej historii bywały zapominane. 1 września kojarzony był z napadem Niemców na Polskę na Westerplatte, a o Wieluniu dopiero od pewnego czasu mówimy. Na szczęście mówimy tak jak należy. Ja wczoraj o Wieluniu mówiłem w Berlinie Wieluń się przebija także na świecie - mówił premier, który dzień wcześniej otworzył w Berlinie Oddział Instytutu Pileckiego - Bo tam Polacy muszą być ze swoją narracją historyczną. Musimy informować, musimy być w dialogu z innymi narodami i jesteśmy (…).


    - Rok 2019 jest zwieńczeniem wieloletniej pracy badawczej Muzeum Ziemi Wieluńskiej, a przede wszystkim prof. Tadeusza Olejnika, który poprzez swoje badania i publikacje starał się tę prawdę o Wieluniu przekazywać światu - podkreślał burmistrz Paweł Okrasa. - I absolutnie nie chcemy konkurować z Westerplatte. Nie podważamy bohaterstwa, heroizmu, poświęcenia obrońców Westerplatte. To jest przykład nieprawdopodobnego zaangażowania, nieprawdopodobnego bohaterstwa. I to jest też przykład tego, co jest w naszej duszy, że my walczymy jako Polacy w sytuacjach beznadziejnych. Tak było podczas powstań i Westerplatte było takim ciągłym podtrzymywaniem ducha narodu. Natomiast Wieluń, to był prawdziwy obraz II wojny światowej. Obraz tragedii osób cywilnych, osób, które nie chciały brać broni do ręki żeby walczyć. To jest przykład tego, że budynek szpitala, na którym był umieszczony czerwony krzyż, zgodnie z konwencją haską, powinien być pominięty w tych działaniach. Został jako pierwszy trafiony tego dnia w Wieluniu (…).


   Dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi, dr Dariusz Rogut podkreślał, że Wieluń jest bardzo ważnym miastem nie tylko dla historyków, ale i egzemplifikacją niemieckiego barbarzyństwa, które Polaków dopiero miało dosięgnąć:
    - I to barbarzyństwo rozlało się bardzo szybko na całą Polskę. Pamiętając o Wieluniu pamiętam tez o Sulejowie, pamiętam o Piotrkowie, o Bełchatowie i innych miastach, które również w ten sposób zostały brutalnie zaatakowane i zniszczone. Zniszczone jako miasta cywilne, bez instalacji wojskowych. Dla mnie tragedią jest fakt, że ci wszyscy niemieccy zbrodniarze do dzisiejszego dnia nie zostali rozliczeni. Nie ma winnych (…).


    - 1 września 1939 roku to jest dramat ludzkości, dramat człowieka, to upadek człowieka - tymi słowami swoje wystąpienie rozpoczął Jan Książek, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej, zwracając się do licznie przybyłych gości. - Ostrze skierowane w stosunku do bezbronnych mieszkańców Wielunia bardzo wczesnym rankiem tego dnia, w piątek kiedy miał rozpocząć się tradycyjny targ na wieluńskim rynku, to dramat wszystkich tych, którzy wymierzyli i rozpoczęli holokaust właśnie w Wieluniu. W Wieluniu zginęły pierwsze dzieci, pierwsze kobiety,pierwsi pacjenci szpitala Wszystkich Świętych (…).


   Wśród gości, którzy uczestniczyli w otwarciu byli między innymi świadkowie historii: Irena Kowalczyk, Tadeusz Sierant i Józef Stępień, który opowiedział zebranym o dramacie pierwszych dni wojny. Wystawę obejrzał również Mieczysław Nowicki, dwukrotny medalista olimpijski z Montrealu u kolarstwie szosowym, aktualnie wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego:
    - Ja miałem okazję być wiele razy w Wieluniu, znam historię z opowiadań różnych moich starszych kolegów. Dziś jestem pod wielkim wrażeniem kiedy świadek tego wydarzenia, tych tragicznych dni opowiadał o tym. Wzruszenie tak olbrzymie, że łzy się kręciły w oku. Co człowiek może zrobić człowiekowi. Jest to szok, dla młodych pokoleń szczególnie. Warto to podkreślać, przypominać i mam nadzieję, że w podręcznikach historii młodzi ludzie będą się o tej historii uczyć.

    - Ja jestem pod wrażeniem świadków historii, dyrekcji Muzeum Ziemi Wieluńskiej i władz miasta, że tak dbacie o tę historię i ją pielęgnujecie. Gratuluję i życzę dalszego rozwoju, przekazywania młodzieży tych wartości, bo naród który traci pamięć traci życie
- mówi prof. Dominik Sankowski z Politechniki Łódzkiej, syn historyka, założyciela Muzeum w Radomsku, Stanisława Sankowskiego.

    - Ja przyszłam na wystawę, bo Wieluń znam z licznych odwiedzin. Jest to miłe miasto, bardzo dobrze działające, ale dopiero dzisiaj dowiedziałam się, jaką ma tragiczną historię. Ponieważ Niemcy na przykładzie Wielunia pokazali jaka to będzie wojna, że będzie to wojna zdążająca do zmiażdżenia ludzi. Rzeczywiście jest bardzo ważna wystawa - podsumowuje Zofia Kotkowska-Michalska, były pracownik Łódzkiego Domu Kultury.


   Warto dodać, że wystawa ta była pokazywana również w Parlamencie Europejskim w Brukseli. W Instytucie Europejskim w Łodzi można ją oglądać przez najbliższe dwa tygodnie.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA