Starsi mieszkańcy Wieruszowa oszukani metodą ''na wnuczka''

   Od początku lipca w Wieruszowie już dwie osoby straciły pieniądze wyłudzone metodą "na wnuczka". Pierwszą poszkodowaną jest 81-latka, która przekazała obcej kobiecie 30 tysięcy złotych, które miały trafić do jej córki na remont. Po odebraniu pieniędzy ślad po oszustce zaginął.

    - Do kolejnego wyłudzenia doszło 11 lipca w Kaliszu, kiedy to poszkodowany został 85-letni mieszkaniec Wieruszowa. Tym razem do mężczyzny zadzwoniła rzekoma "wnuczka", która poinformowała 85-latka, że miała wypadek i oczekuje na pieniądze w Kaliszu. Kiedy po uzyskaniu pieniędzy z banku wieruszowianin dotarł do Kalisza i przekazał kwotę aż 45 tysięcy złotych, ślad po oszuście, mężczyźnie który odebrał pieniądze również zaginął. Dlatego w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców apelujemy o rozwagę i przypominamy, że przestępcy w takich sytuacjach podszywają się pod różne osoby. Często ze swoją przyszłą ofiarą kontaktują się telefonicznie, wybierając numer telefonu z książki telefonicznej. W przypadku przestępstwa metodą "na wnuczka" rozmówca dzwoniący na telefon stacjonarny zazwyczaj przekonuje, że jest Twoim wnuczkiem, krewnym lub inną bliską osobą z Twojej rodziny. Informuje wówczas, że uległ wypadkowi lub znajduje się w innej trudnej sytuacji i natychmiast potrzebuje pieniędzy. W takich przypadkach przestępcy wywierają presję czasu na pokrzywdzonych, którzy często działają pod wpływem emocji. Apelujemy również do pracowników banków i innych instytucji za pośrednictwem których osoby starsze pozyskują pieniądze w takich sytuacjach. Apelujemy o wrażliwość i reakcję, chociażby przez zwykłe zapytanie osoby starszej o cel wypłacanej dużej sumy pieniędzy. Pamiętajmy, że taki zwykły, ludzki gest może nas uchronić od dużych strat materialnych i niepotrzebnych negatywnych emocji.


- mówił rzecznik prasowy wieruszowskiej policji, Damian Pawlak.
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA