1b triumfuje. W I LO w Wieluniu zakończył się szkolny turniej debat oksfordzkich (zdjęcia)

   Na mierzei wiślanej powinien powstać kanał żeglugowy - to temat tezy finałowej potyczki w III Międzyklasowym Turnieju Debat Oksfordzkich organizowanym w I LO im. Tadeusza Kościuszki w Wieluniu. Tezy broniła reprezentacja klasy 2e, a po stronie opozycji zasiadła drużyna 1b. Zdaniem jury lepiej swoje argumenty zaprezentowały pierwszoklasistki i to one zostały triumfatorkami całego turnieju.

   Debaty oksfordzkie, zwanymi także debatami uniwersyteckimi, to rodzaj dyskusji, w której zabronione jest obrażanie czy wyśmiewanie strony przeciwnej. O wyniku decydują słowne argumenty, które w sposób rzeczowy i świadomy, bez okazywanych emocji prezentują poszczególne strony - broniąca postawionej tezy, czyli propozycja i przeciwstawiająca się jej, czyli opozycja. O tym po której stronie mają się opowiadać rywalizujące ze sobą drużyny decyduje losowanie. Nad przebiegiem debaty czuwa marszałek, który pilnuje czasu poszczególnych wystąpień i naprzemiennie udziela głosu stronom. Mówiąc w skrócie debata oksfordzka przypomina kulturalną wojnę na słowa i argumenty. O wyniku debaty decyduje jury, które ocenia głównie trafność użytych argumentów i sposób ich prezentacji, nie biorąc pod uwagę swoich przekonań, sympatii dla drużyny czy opinii na temat tezy.

    - Stąd też trudność pracy sędziów. - mówi jeden z jurorów Dariusz Gajewski, nauczyciel historii w I LO. - Często się nie zgadzamy i ostro wymieniamy zdaniami na temat oceny tych debat. Ale to cały urok, że w tym niezgadzaniu się jednocześnie budujemy pewną jakość debaty. Naszą rolą jest ocena pewnego meritum, tego co stawiają obie strony jako argumentacja i waga tej argumentacji. Stąd też często jesteśmy w tej sytuacji, że wskazujemy na zwycięstwo strony, z którą moglibyśmy się prywatnie nie zgadzać, ale to właśnie ta strona rzetelniej, skrupulatniej i lepiej argumentowała swoje stanowisko.
   O tym, że często nie łatwo jest bronić lub przeciwstawiać się postawionej tezie mówiły reprezentantki 2e, które w jednej z pierwszych potyczek musiały diametralnie zmienić swój sposób myślenia.
    - W pierwszej debacie miałyśmy niekomfortową rolę, bo byłyśmy w opozycji do tezy: warto być wolontariuszem. - mówi Katarzyna Wilk. - To był dla nas bardzo duży problem, ponieważ wszystkie jesteśmy wolontariuszkami. To było dla nas bardzo niekomfortowe. Musiałyśmy przyjąć na siebie taką maskę by nie pokazać tego, co się myśli prywatnie.
    - Musiałyśmy podejść do tego na chłodno i szukać argumentów, które miały być wystarczająco przekonujące dla jury. - dodaje Maria Kowalczyk, koleżanka z drużyny. - Za każdym razem ćwiczymy tak, że staramy się odbijać nasze własne argumenty, by mieć jak najszersze pole widzenia.
    - Taka praca czasami doprowadza do tego, że szukając argumentów dla danej strony, nasze prywatne zdanie zmienia się diametralnie, bo poznajemy problem. Wgłębiamy się w dane zagadnienie i w ten sposób poznajemy rzeczywistość, która nas otacza. W ten sposób rozwijamy się jako człowiek (...). - dodaje Kasia.
I choćby ten argument przemawia za tym, że warto być uczestnikiem takiej debaty i brać w nich czynny udział.
    - Możemy ćwiczyć nasze wystąpienia przed publicznością, naszą wymowę, panowanie nad stresem. To może dużo pomóc choćby na ustnej maturze. - dopowiada Marysia.
Podobnego zdania są reprezentantki rywalizującej w finale klasy 1b.
    - Czasami trzeba zadać pytanie, zbić argument jakąś uwagą czy informacją. A to pomaga na pewno w innych, czasem stresujących sytuacjach, więc taki „trening” jest przydatny na przyszłość. - mówi Joanna Bogus.
    - Jeżeli jesteśmy pewne tego co robimy, to mimo przeciwności losu, mimo trudności, powinnyśmy dążyć do celu i wyciągać wnioski z każdej porażki czy wygranej. - dopowiada Patrycja Brzozowska.

Posłuchaj:



   W finałowej potyczce siłą argumentów i ich umiejętnym prezentowaniem przekonały do siebie jurorów reprezentantki 1b. Oprócz wymienionych już Joanny Bogus i Patrycji Brzozowskiej, w drużynie znalazły się także Kamila Czarna i Aleksandra Jackson-Cole.
Klasę 2e obok Katarzyny Wilk i Marii Kowalczyk reprezentowały również Weronika Szmigiel i Weronika Dudzińska.
   Trzecie miejsce w tegorocznym turnieju zajęła klasa 2a, która w ostatniej swojej debacie pokonała reprezentantów 2d.

   Zwycięska drużyna otrzymała puchar, a wszystkie najlepsze w turnieju ekipy otrzymały medale i drobne nagrody rzeczowe ufundowane przez Radę Rodziców.

   Dodajmy, że co roku reprezentacja szkoły złożona z przedstawicieli różnych klas bierze udział w wojewódzkich i ogólnopolskich turniejach debat oksfordzkich rywalizując (nie bez sukcesów - dop. red.) także z drużynami uniwersyteckimi.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA