Tragiczne wypalanie traw, w których giną ludzie i zwierzęta

   Wypalanie łąk, traw, nieużytków nie przynosi żadnych pozytywnych skutków. Przede wszystkim nie użyźnia gleby, za to niszczy florę i faunę. Co roku w wyniku wypalania traw płoną również budynki i giną ludzie. W 2018 roku wieluńska straż zanotowała 80 zgłoszeń o pożarach suchych traw, w 2017 było tych zgłoszeń o połowę mniej.
    - Już mieliśmy pierwszą ofiarę wypalania traw, jest to kobieta w wieku 74 lat z miejscowości Zrębice pod Częstochową. Prawdopodobnie sama wypalała trawę, wskutek czego wymknęło jej się to spod kontroli. Według wstępnych doniesień kobieta ta zasłabła, próbując gasić ten pożar. Wdychała także dym, który wydziela się podczas takiego pożaru. Zasłabła, upadła i zginęła w tym pożarze. Jest to pierwsza ofiara wypalania trwa w tym roku w Polsce - mówi rzecznik prasowy komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu, kpt. Grzegorz Kasprzyczak-  W skutek wypalania traw ginie flora, fauna na powierzchni gleby, przez co składniki organiczne, które są w tej glebie, też zanikają, więc gleba jest bardziej wyjałowiona niż użyźniona. Giną przy tym również zwierzęta mikroskopijne, ale także te większe. Wiele razy, gdy gasiliśmy pożary traw, znajdowaliśmy takie zwierzęta, jak sarna czy lis, które zginęły w pożarze. Nie tylko giną mrówki, jeże, ale również duże zwierzęta.


   Wieluńscy strażacy w tym roku wyjeżdżali już cztery razy do pożarów spowodowanych wypalaniem traw. Grozi za to kara aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość może wynosić od 20 do 5000 zł.

Więcej na ten temat w rozmowie z naszym gościem tutaj.
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA