XIX Międzynarodowe Zawody Drwali Bobrowa 2018 za nami (galeria zdjęć)

   Siła, spokój, precyzja i nieco szczęścia - to głównie decyduje o zwycięstwie w zawodach drwali jakie już po raz 19. odbyły się w Bobrowej, gm. Rudniki. Zwyciężył Francuz Anthony Revillard. Tuż za nim na podium stanęli Słowak Tomas Kwaśnica i reprezentant Polski Adam Wawrzak.

   Przez dwa dni Bobrowa po raz kolejny gościła najlepszych operatorów pilarek, którzy tymi z pozoru mało precyzyjnymi narzędziami potrafią pracować z iście chirurgiczną precyzją. O powodzeniu w zawodach decydują bowiem niekiedy milimetry (jak choćby w przerzynce czy okrzesywaniu). Ważny jest także czas. I szczęście, które w przypadku drwali nie zawsze sprzyja najlepszym. Potwierdzają to doświadczenia wynoszone z pola zrębowego, gdzie odbywa się jedna z najważniejszych konkurencji - ścinka i obalanie drzew na cel.
    - To jest Bobrowa - mówi Wojciech Jaroń z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, główny sędzia zawodów. - Właśnie przez to, że ścinka jest w lesie na drzewach naturalnie rosnących, chociażby zeszły rok pokazał, że najlepsi potrafią mijać się z celem nawet o cztery metry. To bardzo dużo i praktycznie traci się po pierwszej konkurencji szanse by być nawet w połowie stawki.
W tym roku wiatr także rozdawał nieco karty.
    - Wielu zawodników robiło wszystko idealne, ale w ostatniej chwili upadku drzewa wiatr gdzieś je przesuwał. - mówi Julia Królik z Bobowa, jedyna kobieta w zawodach. - Korona drzewa działa jak żagiel. Pomyłka choćby o dwa metry, to bardzo dużo. Za samo trafienie w palik jest 400 punktów. Przy dwóch metrach, gdzie liczy się każdy centymetr, to już jest minus 200 punktów.
A to przy równej stawce zawodników może być różnicą nie do odrobienia.
    - Tu na placu liczy się precyzja i szybkość. Najwięcej punktów zdobywa się w lesie na ścince, natomiast w pozostałych konkurencjach technicznych wszystko jest ważne, ale zależy też jaka jest różnica pomiędzy zawodnikami. Jeśli w lesie różnica wyniesie kilka punktów, to na konkurencjach technicznych można dogonić czy wyprzedzić prowadzącego. - przekonuje Wojciech Jaroń.
    - Przy większych różnicach pozostaje potraktować pozostałe konkurencje jako trening. - dodaje Jacek Stochniałek, pochodzący z Żytniowa wielokrotny Mistrz Polski Drwali.
   W tym roku o miano najlepszego w Bobrowej rywalizowało 30 zawodników. W tym międzynarodowym gronie znalazło się siedmioro reprezentantów Słowacji, troje Francji oraz Niemiec i Szwed . Większość z nich to stali bywalcy tych najstarszych tego typu zawodów w Polsce.

Posłuchaj:



   Dwudniowe święto drwali w Bobrowej to jednak nie tylko zmagania sportowe. To także okazja do rodzinnych spotkań i wspólnej zabawy. Organizatorzy zadbali o atrakcyjne konkursy dla dzieci i dorosłych, były gry i dmuchańce. Nadleśnictwo Olesno przygotowało przyrodniczo-leśny kącik edukacyjny dla dzieci, a Okręgowy Inspektorat Pracy oferował na swoim stoisku porady z zakresu prawa pracy i przepisów bhp. Każdy z dni kończył się zabawą taneczną.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA