Silne ostatnie mrozy mogą się okazać katastrofą dla ozimin i upraw rzepaku

   Marcowy atak zimy oznacza dla wielu rolników w regionie wieluńskim konieczność zaorania i przesiania wymarzniętych upraw zbóż i rzepaków. W najgorszej kondycji są plantacje najmniej zimotrwałego jęczmienia ozimego. Mówi prof. Marcin Kozak z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu:
    - Jeżeli chodzi o sposób przezimowania różnych gatunków, to jest on zróżnicowany, choćby wspomniany jęczmień ozimy, który jest najmniej mrozoodporny i najbardziej ucierpiał. Natomiast dochodzą do nas sygnały z różnych rejonów o wymarznięciu upraw pszenicy czy też sporadycznie i w mniejszym stopniu również rzepaku. Ten brak okrywy śnieżnej, tej izolacji, to nie tylko brak wody, ale też brak okrywy i ochrony przed niskimi temperaturami. I kilka dni, nawet nie kilkanaście, powoduje to, że musimy przypiąć pług do ciągnika i musimy zaorać taką plantację jęczmienia ozimego, bo ona tych spadków temperatury, które były, po prostu nie przeżyła.


   Wszędzie tam, gdzie faktycznie będzie trzeba przesiać oziminy, należy zwrócić uwagę na następstwo roślin w kontekście zastosowanych już herbicydów. Problemem może się okazać także dostępność nasion kwalifikowanych zbóż jarych oraz kukurydzy.
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA