Artur Andrus wystąpił w Wieluniu (galeria zdjęć)

   Znany polski dziennikarz, satyryk i komentator, Artur Andrus wystąpił wraz z zespołem w wieluńskim kinie Syrena. Artysta zagrał swój koncert przy pełnej sali, która każdy jego żartobliwy komentarz i piosenkę nagradzała gromkimi brawami. Przed koncertem udzielił nam obszernego wywiadu, w którym mówi o swoim odejściu z radiowej Trójki, przyjaźni z Marią Czubaszek i kondycji polskiej sceny kabaretowej.

Alina Frejusz: Czy wybierając studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim, myślał pan już wtedy, że swoją przyszłość zwiąże z radiem?

Artur Andrus: Nie, myślałem o tym, żeby trafić do telewizji, żeby być sławnym. Tak sobie myślałem, że będę taki sławny, że moje ciotki w Bieszczadach będą zachwycone, że widzą tego naszego małego Arturka w telewizji. I na studiach dziennikarskich, bodajże na drugim roku, mieliśmy zajęcia z pracowni radiowej i ja wszedłem do radia i tak mnie to zauroczyło i pomyślałem sobie, że resztę życia chciałbym spędzić właśnie w tym miejscu, że radio to jest to. W tym momencie ja już wiedziałem, że nie będzie mnie pociągała telewizja. Ona się pojawiła na dalszym etapie mojej zawodowej pracy jako jakaś ważna część tych moich występów, ale rzeczywiście radio było zawsze na pierwszym miejscu. Natomiast stało się to dopiero, jak ja tam wszedłem, to nie było tak, że ja szedłem na studia dziennikarskie z nadzieją, że kiedyś trafię do radia. To radio pojawiło się samo i mnie tek zauroczyło, że pomyślałem, że resztę życia chciałbym w takim miejscu spędzić.

Teraz się pan pożegnał z radiem. To był pana wybór?

    - To był mój wybór, ale ja zostałem do tego wyboru w pewnym sensie zmuszony. To znaczy postawiono mi ultimatum, a ja pomyślałem sobie, że nie ma powodu, aby mi takie warunki stawiać. Przez wiele lat udawało się godzić to, że ja gościnnie występowałem w jakiejś telewizji i byłem pracownikiem Trójki i nikomu to nie przeszkadzało. Nagle nowemu zarządowi to przeszkodziło, no to zgodnie z pewnymi zasadami zarząd ma prawo takie decyzje podejmować, ja podjąłem decyzję, że jeżeli się, zdaniem tego zarządu, tego nie da łączyć, no to się rozstaniemy. Być może na jakiś czas. Ja chciałbym do radia wrócić, bo to jest moje ulubione miejsce i mam nadzieję, że kiedyś się dla mnie miejsce w radiu znajdzie. Chciałbym, aby taki moment nastąpił.


   Po koncercie Artur Andrus spotkał się z mieszkańcami Wielunia. Podpisywał swoje płyty i książki. Wywiad z artystą wyemitujemy w sobotę o 11:15.



Fot. WDK
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA









Wyszukaj

Kalendarz

Piątek, 22 czerwca 2018 Pauliny, Sabiny, Tomasza

Motto dnia

To jest marzeniem każdego małżeństwa, aby u schyłku życia z radością móc powiedzieć sobie: "Udało nam się"
~ Anna i Paweł Szczepańscy

Prognoza pogody

Reklama