Czy odnaleziono szczątki jednego z ''Niezłomnych'' ?

   Szczątki prawdopodobnie jednego z żołnierzy Konspiracyjnego Wojska Polskiego odnaleziono w wyniku prac archeologicznych w okolicy Dobronia w województwie łódzkim. Badania prowadzono na wniosek rodzin poległych. Do tej pory specjalistom ze szczecińskiej Fundacji Niezłomni prowadzącej poszukiwania udało się odnaleźć szczątki 24 ofiar komunistycznego terroru.
    - W toku poszukiwań ciał poległych partyzantów Konspiracyjnego Wojska Polskiego Tadeusza Kuzi ps. „Igła” i Andrzeja Jaworskiego ps. „Marianek” w okolicach Górek Dobrońskich Fundacja Niezłomni odnalazła szczątki należące do jednej osoby, które zostały znalezione w jamie, do której prawdopodobnie wtórnie zostały wrzucone, przeniesione z innego miejsca. Na podstawie badań genetycznych przy użyciu porównawczego materiału genetycznego pobranego od rodzin poległych będzie prowadzona identyfikacja, która pozwoli ustalić, potwierdzić bądź wykluczyć, tożsamość odnalezionych szczątków ludzkich. Fundacja Niezłomni zajmuje się poszukiwaniami ukrytych miejsc pochówku ofiar komunistycznego terroru na terenie Polski, Litwy i Białorusi.


- mówił Wojciech Łuczak, Prezes Zarządu Fundacji Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki"

W dniu 7 sierpnia 1949 r. w miejscowości Pawłów w gminie Szczerców wojska 8. pułku KBW z Sieradza oraz funkcjonariusze UB z Łasku i Pabianic otoczyli stodołę, w której ukryło się trzech żołnierzy KWP: Andrzej Jaworski „Marianek” - dowódca oddziału krypt. „Balon”, jego zastępca Tadeusz Kuzia „Igła” oraz Michał Wojtczak „Zbyszek”. W wyniku akcji śmierć na miejscu ponieśli „Marianek” i „Igła”, ciężko ranny „Zbyszek” został przewieziony do szpitala.

Szczegółowy opis akcji (źródło IPN) zachował się w relacji Szefa PUBP w Łasku:
„Po wdarciu się na górę [stodoły] złapano jednego z bandytów za nogi i zciągnięto na klepisko. Bandyta był ranny, ale żył. Natychmiast wyniesiono go na pole, miał przestrzeloną brodę, kula utkwiła w czaszce. Natychmiast kazałem zaopiekować się nim, ratować aby żył, dając mu jednocześnie zastrzyki, które miał przy sobie oficer. Był to Wojtczak Michał ps. „Zbyszek”. Po dłuższym czasie wojsko zciągnęło z góry drugiego bandytę był to „Marianek”. „Marianek” jeszcze żył coś cicho szeptał lecz trudno było zrozumieć daliśmy mu zastrzyk miał postrzelone mocno nogi, krocze i kula przeszła mu od czoła z przodu do tyłu przez czaszkę, która spowodowała po krótkim czasie śmierć. Po pewnym czasie znowu wyciągnięto Kuzię który prawie że już był nieprzytomny, postrzelany był na całym ciele i zmarł prawdopodobnie z upływu krwi. Bandyci jak Kuzia i „Marianek” mieli poszarpane spodnie od wybuchu granatów. Granat był to prawdopodobnie „Filipinka” który przy strzelaniu wojska mógł eksplodować. [...] Z naszej strony nie było żadnych wypadków postrzeleń albo rannych. Rannego natychmiast odwieziono do szpitala do Łodzi, dwóch trupów zawieziono na posterunek do Ruśca dla przeprowadzenia czynności śledczych” .

   Funkcjonariusze UB wykonali krótko po akcji zdjęcia zabitych partyzantów, zwłoki natomiast potajemnie zakopano w bezimiennym grobie. Konspiracyjne Wojsko Polskie było największą powojenną polska organizacją niepodległościową działającą na terenie województwa łódzkiego, lokalne struktury działały także na terenie powiatu wieluńskiego. Twórcę KWP, kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” stracono 19 lutego 1947 roku w Łodzi, jego grobu nie udało się do tej pory odnaleźć.

Fot. IPN
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA