Międzynarodowe Targi Ferma Świń i Drobiu oraz Bydła w Łodzi za nami (galeria zdjęć)

   Kilkadziesiąt tysięcy rolników i hodowców zwierząt odwiedziło Targi Ferma w Łodzi - największe specjalistyczne targi dla fachowców produkcji zwierzęcej w Polsce. Międzynarodowe Targi Ferma Świń i Drobiu oraz Bydła odbywały się już po raz 21. w miniony weekend. Podczas imprezy ponad 250 wystawców z kraju i zagranicy zaprezentowało wszystko to, co niezbędne w chowie bydła, drobiu i trzody chlewnej. Konferencje, podobnie jak w poprzednich latach, również w tym roku przyciągnęły mnóstwo rolników. Oprócz szeroko zakrojonej oferty firm z działu hodowlanego organizatorzy zapewnili również liczne wykłady i panele dyskusyjne w oparciu o praktyczną wiedzę, które poprowadzić mieli okazję profesorowie z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, Uniwersytetów Przyrodniczych z Poznania i Wrocławia, pracownicy jednostek państwowych oraz przedstawiciele firm. To właśnie tutaj łączą się nauka oraz praktyka hodowców, firm i instytucji państwowych i naukowych. Po raz pierwszy w historii wystawa miała charakter światowy, bo byli na niej obecnie przedstawiciele 10 państw.
   Jan Kowalczyk przyjechał na targi z Żerkowa w powiecie jarocińskim w Wielkopolsce:
    - Jest tutaj bardzo ładnie i wspaniale. Warto było tutaj przyjechać dlatego, że świetne produkty można obejrzeć i można coś ciekawego się dowiedzieć. Jest wspaniale.


    Tadeusz Łopata z Brudnowa w gminie Dalików w powiecie poddębickim również nie żałował przyjazdu na targi i nie ukrywał, że małe gospodarstwa produkujące trzodę chlewną powinny obawiać się planowanych od marca kontroli weterynaryjnych:
    - Warto było, bo coś zobaczyliśmy. Ja jestem starszym rolnikiem, a tu najlepiej, żeby przyjeżdżali młodzi rolnicy i ja tu przyjechałem z zięciem, który ma fermę trzody chlewnej. Przynajmniej dowiedziałem się sporo rzeczy. Obawiamy się tych kontroli weterynaryjnych. Ale myślę, że gospodarstwa wysoko towarowe tzw. „fermów ki”, to nie będą tak szybko zamykane, bo tam są zabezpieczeni przed ASF i bioasekuracja jest prawidłowa. Gorzej z tymi małymi gospodarstwami indywidualnymi, który prowadzą tucz na niską skalę. Bo tam jest większy przepływ ludzi i każdy może wejść. Natomiast na dużych fermach są księgi wejść i wyjść. Nie każdy może tam wejść. Nie wejdzie żadne inne zwierzę, czy też nie wleci żaden ptak. I w takim wypadku trudno przenieść afrykański pomór świń.


   Piotr Garncarek na co dzień hoduje trzodę chlewną i na targi do Łodzi przyjechał z Lipia w powiecie kłobuckim:
    - Rolnik obecnie z hodowli trzody chlewnej nic nie ma, bo przy tych kosztach za żywiec wieprzowy to człowiek robi obecnie praktycznie za darmo. Na targach interesują mnie ceny ciągników i ceny paśników oraz sprzętu rolniczego. Jakby to wszystko mniej kosztowało, to rolnicy na pewno by ten nowoczesny sprzęt kupowali.


   Organizatorzy szacują, że Targi Ferma w Łodzi odwiedziło w tym roku około 30 tys. osób, czyli hodowców bydła, świń i drobiu z całej Polski.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA