- Radio Ziemi Wieluńskiej


Nie będzie Funduszu Odszkodowawczego w sprawie szkód łowieckich. Zdecydowali o tym posłowie

   Posłowie nie zgodzili się na powołanie Funduszu Odszkodowawczego, który przejąłby od kół łowieckich wypłacanie rolnikom rekompensat za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta. Sejmowe komisje rolnictwa i środowiska zakończyły prace nad nowym prawem łowieckim. W poniedziałek posłowie zdecydowali m.in. o możliwości notarialnego wyłączenia prywatnej działki z obwodu łowieckiego, dekomunizacji Polskiego Związku Łowieckiego oraz oddaleniu polowań od zabudowań mieszkalnych na odległość 150 metrów. We wtorek największe kontrowersje wzbudziła sprawa szkód łowieckich. Ich skalę tłumaczył ostatnio radny Sejmiku Województwa Łódzkiego, Andrzej Górczyński:
    - Rzeczywiście plaga dzików, która opanowała nasze województwo, jest tak duża, że kompletnie sobie z tym nie radzimy. Rolnikom praktycznie w ciągu kilku nocy dziki zniszczyły wiele areałów. Są to potężne nakłady finansowe. Wyłożyło to finansowo wiele gospodarstw rolnych w nakładach. W związku z tym musimy podjąć tutaj konkretne działania, żeby pomóc rolnikom. Jeśli chodzi o uprawę kukurydzy, to w nowej perspektywie Unii Europejskiej będą premiowani ci rolnicy, którzy będą robili zmianowanie. Już nie będzie, jak do tej pory, że była kukurydza po kukurydzy i można było otrzymać wyższe wsparcie. Tutaj te gospodarstwa, które będą szły na tzw. łatwiznę, czyli kukurydza w monokulturze, nie będą dotowane. Powiem tak, że są potężne naciski, żeby ustawę o prawie łowieckim zmienić. Bo niestety kto zostaje posłem, od razu jest wciągany do koła łowieckiego. I na 460 posłów prawie wszyscy obecnie są myśliwymi. W związku z tym są członkami kół łowieckich i nie chcą zmienić prawa korzystnie dla rolników. Tylko zachowują się jak członkowie koła, aby lepiej nic nie zmieniać. I tak naprawdę rolnicy w związku z tym dużo tracą. Z pewnością będziemy robić oddolne inicjatywy, żeby tę ustawę tak zmienić, aby wsparcie było także z budżetu państwa dla kół łowieckich. Tak aby rolnik mógł dostać wyższą rekompensatę.


   Za przyjęciem projektu i odrzuceniu pomysłu powołania Funduszu Odszkodowawczego głosowało 19 posłów, przeciwko było 11, a jedna osoba wstrzymała się. Ustawą zajmie się teraz cały Sejm.
   Kwota odszkodowania bardzo często nie pokrywa roszczeń rolnika. Po prostu jest za niska. Warto jednak zabezpieczyć się samemu przed powstaniem szkody, idealnie sprawdza się tutaj ogrodzenie z mocnym elektrycznym pastuchem na dziki. Wysokość odszkodowania za szkody wyrządzone przez dziki na łąkach i pastwiskach ustala się na podstawie wartości utraconego plonu (masy zielonej lub siana) w danym sezonie wegetacyjnym oraz kosztów doprowadzenia uszkodzonego obszaru do stanu pierwotnego. Koszty te wylicza się na podstawie aktualnych cen prac agrotechnicznych oraz wartości rynkowej nasion niezbędnych do wysiania. Nieuprzątnięcie płodów z uszkodzonej uprawy po dokonaniu ostatecznego szacowania szkody wyklucza możliwość ponownego szacowania w przypadku dalszego jej zwiększenia. Dopuszcza się je wyjątkowo, za porozumieniem stron, jeżeli nie zebrano plonów z powodu złych warunków atmosferycznych. Musi się ono jednak odbyć nie później niż w terminie 7 dni od dnia ostatecznego szacowania.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA