MKS bez awansu. Zagłębie nie dało szans wielunianom (galeria zdjęć)

   Piłkarze ręczni MKS-u nie zagrają w kolejnej rundzie Pucharu Polski. W 1/16 finału wielunianie wyraźnie przegrali u siebie z Zagłębiem Lubin.

   Dominacja zespołu z Superligi nad wieluńskim pierwszoligowcem była bezsporna. Lubinianie szybko objęli prowadzenie 4:0, mimo że nieźle między słupkami spisywał się emkaesiak Patryk Kolanek. Gospodarze musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Pawła Dutkiewicza. W wieluńskim zespole zabrakło nie tylko najskuteczniejszego zawodnika, ale także twardej obrony. Goście zbyt szybko i za łatwo wypracowywali sobie rzutowe pozycje. W efekcie powiększali przewagę - w 11. minucie uciekli na 10:4, a po kolejnych 11 minutach było już 18:10 dla Zagłębia. W połowie pojedynku przyjezdni prowadzili 22:14. Druga odsłona rozpoczęła się od czerwonej kartki dla Konrada Krzaczyńskiego z MKS-u i czterech z rzędu trafień lubinian. Wypracowana zaliczka pozwoliła gościom spokojnie „dowieźć” wynik do końca meczu. Ostatecznie MKS przegrał 27:40.

Tomasz Derbis (trener MKS-u):
    - Na pewno aktualnie jesteśmy w słabszej dyspozycji. Mamy tego świadomość i następne tygodnie będą nastawione na to, żeby tę formę odbudowywać. Liczę na zaangażowanie zawodników, na to, że będziemy w pełni zdrowia, bo w ostatnich tygodniach różnie to wyglądało. W zewnątrz tego nie widać, ale są kontuzje, są choroby. To też na pewno jakieś przyczyny słabszej postawy. Do tej pory, w pierwszej rundzie zdrowie było przy nas, teraz gdzieś umyka, ale trzeba się odbudować i liczę na to, że jeszcze wiele razy będziemy w stanie pokazać charakter i wolę walki, której może w tym meczu nie było tyle, ile byśmy sobie życzyli.

Bartłomiej Jaszka (trener Zagłębia):
    - Staraliśmy się zagrać normalne zawody, podejść w 100% skoncentrowanym, tak jak do każdego meczu. To nie ma znaczenia, że przeciwnik jest z I ligi, bo grają u siebie, zawsze chcą się pokazać, nie mają na co dzień takiej możliwości, żeby grać z zespołem z Superligi, więc uczulałem zespół, żeby wejść mocno skoncentrowanym, jak do normalnego meczu. Cieszę się, że tak do tego podeszli, nie zlekceważyli przeciwnika. Dużo fragmentów było fajnych, wiadomo że dużo do poprawy, ale jedno cieszy - że od samego początku była koncentracja.


   Przed MKS-em 3 tygodnie przerwy. Następny mecz wieluńska drużyna rozegra 21 lutego, kiedy w I lidze podejmie Ostrovię Ostrów Wielkopolski.


REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA