- Radio Ziemi Wieluńskiej


Koncert Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Łódzkiej w wieluńskiej Syrenie

   Wczorajszy koncert Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Łódzkiej w wieluńskim kino - teatrze Syrena zgromadził komplet widzów. Bilety rozeszły się jak świeże bułeczki na długo przed imprezą. Podczas wieczoru publiczność mogła się najpierw zapoznać z możliwościami akustycznymi sali kinowej, po czym na scenę weszli łódzcy muzycy. Gości przywitali burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa i dyrektorka Wieluńskiego Domu Kultury, Elżbieta Kalińska.

Witold Smoleń na koncert przyjechał z Walichnów:
    - My jesteśmy zachwyceni. Dobra akustyka. Razem z żoną bardzo lubimy takie koncerty i liczymy na więcej. Bardzo dziękujemy władzom miasta Wielunia za taki piękny obiekt.

Piotr Kozłowski, pracownia akustyczna:
    - Kino ma dosyć specyficzne wymagania, w związku z tym, że twórcy filmów chcą mieć gwarancję, że taki dźwięk, jaki wymyślą w studiu filmowym, będzie odtworzony w każdej sali, niezależnie czy to jest Milwaukee, czy Wieluń, czy Warszawa. Stąd też te sale nie mają żywej akustyki, są bardzo mocno wytłumione. A z drugiej strony sala koncertowa, w której się gra na żywo muzykę, taką chociażby jak dzisiaj filharmoniczną, wymaga większych wartości czasopogłosu po to, żeby ta muzyka była w stanie wybrzmiewać, żeby się ją dało grać akustycznie, naturalnie. I to są dwa skrajne światy i w tej sali te dwa światy zostały połączone dzięki temu, że jest zamontowany system przestrajania akustyki za pomocą systemu procesorów dźwiękowych mikrofonów i mikrogłośników, które są zainstalowane w ścianach i suficie. Możemy przeskakiwać bardzo swobodnie w ciągu ułamków sekundy w światy różnych akustyk i dzięki temu w tej sali można zagrać każdą muzykę. (…)

Urszula Zasada:
    - Bardzo piękny koncert, uroczysty, na bardzo wysokim poziomie. Jak zamknę oczy, to wyobrażam sobie, że jest to Koncert Noworoczny z Wiednia. W Filharmonii bywam rzadko i bardzo się cieszę, że miałam okazję w Wieluniu, w nowo otwartym kinie, zagościć.

    - Mnie też się bardzo podoba i klimat, jaki jest podczas tego koncertu, robi wrażenie – dodaje Jan Zasada.

    - Bywam w Filharmonii, ale rzadko ze względu na odległość – mówi Wacław Witkowski z Rychłowic - a tutaj już jestem drugi raz na koncercie, bo byliśmy z żoną na jazzie, super, coś wspaniałego. Wreszcie nasze kino żyje, już nie musimy wyjeżdżać poza Wieluń i czekamy na koleją imprezę.

Paweł Okrasa, burmistrz Wielunia:
    - Bilety sprzedały się w ciągu dwóch godzin. Okazuje się, że w Wieluniu była duża potrzeba obcowania ze sztuką przez duże S. Dzisiejszy koncert to potwierdza. Sala zdaje egzamin pod względem akustycznym, frekwencja niesamowita i już słyszymy w kuluarach, że takich koncertów trzeba więcej w Wieluniu. Po długim okresie oczekiwania poród w postaci kina jest udany, dziecko jest udane, teraz tylko musimy je pielęgnować, żeby się rozwijało z każdym kolejnym miesiącem coraz lepiej. Widząc zaangażowanie pracowników Wieluńskiego Domu Kultury, jestem spokojny o to, że ta scena będzie gościć nie tylko Filharmonię, ale także teatr, kabaret i wszystkie inne formy sztuki, po to, aby dawać ludziom kulturę na wysokim poziomie.


   Wczorajszy koncert jest dowodem na to, że wieluńska publiczność, która podziękowała artystom owacją na stojąco, pragnie wysokiej kultury. I jak zapowiadają organizatorzy takich koncertów w Wieluniu na pewno nie zabraknie.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA