Liczba porodów w wieluńskim szpitalu zwiększa się

   Skompletowanie załogi składającej się z lekarzy specjalistów i kompleksowa opieka nad matką z dzieckiem ma przyciągnąć pacjentki do wieluńskiego szpitala. Działania podejmowane przez placówkę mają ocieplić jej wizerunek i zdobyć zaufanie obecnych oraz przyszłych mam.

Janusz Atłachowicz, dyrektor SP ZOZ w Wieluniu:
    - Udało się przywrócić działanie oddziału neonatologii, z którym był przez pewien czas kłopot i przez miesiąc czasu nie funkcjonował trakt porodowy oraz oddział neonatologiczny. W tej chwili jest nowy zespół bardzo dobrych lekarzy, którzy bardzo dobrze również współpracują z naszymi lekarzami ginekologami – położnikami. I tutaj, mam nadzieję, będzie efekt w postaci tego, że osoby, które poprzednio rodziły czy zastanawiały się, gdzie rodzić, chętniej podejmą decyzję, żeby jednak rodzić w Wieluniu. Bo oprócz tego, że serce i działania organizacyjne, które są tam podawane, to w planie mamy również remont tego oddziału i traktu porodowego, żeby nie tylko poprawić tę relację ludzką, ale również warunki materialne dla tych osób, które tutaj będą przychodziły na świat.


   Zmiany mogą zapowiadać korzyści w postaci zwiększenia ilości porodów, która kiedyś oscylowała w granicach nawet 1200 porodów rocznie. Obecnie taka liczba to marzenie lekarzy położników i dyrektora zarządzającego szpitalem, który w rozmowie z nami powiedział, że najważniejsza jest tutaj praca zespołowa:
    - To nie jest tak, że każdy oddział, jak ginekologia z położnictwem i neonatologia, działa oddzielnie. Tu musi być i przepływ informacji, kwestia ustalenia kolejności badań, wielu działań, które są zapisane w tym projekcie, który w tej chwili chcemy upowszechniać. W tym zespole jest również pani psycholog, jest szkoła rodzenia, są zamierzone pewne badania, które chcemy zaoferować potencjalnym mamom po to, aby czuły się bezpiecznie w naszym szpitalu i aby bezpiecznie mogły oczekiwać dziecka. Chociażby cisza, która musi panować na tym oddziale oraz kontakt tego nowo narodzonego dziecka ze skórą mamy i ojca, tak zwane kangurowanie. Wszystkie te działania idą w kierunku tego, żeby to było po prostu po ludzku, na najwyższym fachowym poziomie, jaki jest możliwy do osiągnięcia tutaj. A ze względu na tę kadrę neonatologów, którą udało nam się ściągnąć do Wielunia, wszelkie warunki ku temu są spełnione – podkreśla dyrektor Atłachowicz.


   W tym roku w wieluńskim szpitalu na świat przyszło około 700 dzieci. Jeżeli tendencja się utrzyma, będzie to pierwszy rok, kiedy wieluński szpital zanotuje przyrost porodów.

Fot. Kulisy Powiatu
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA