Zbiory jabłek w tym roku mniejsze o 35%. Straty w plonach rekompensują wyższe ceny

   Spadek plonów w sadach nie zaskoczył w tym roku żadnego z sadowników. Ze względu na kwietniowe i majowe mrozy wiele jabłoni potraciło kwiaty lub z powodu chłodów pszczoły nie zapyliły kwiatów. Najbardziej uszkodzone są w tym roku stare odmiany, takie jak Lobo, Cortland, Jonagold i Idared. Najmniej ucierpiały Gloster, Ligol, Gala i Szampion. Sadownicy mają o około 30 procent mniej jabłek niż rok temu, jednak nikt nie rozpacza z tego powodu, bo mają nieco mniej pracy, a ceny owoców rekompensują im straty. Przemysław Bryja z Gaszyna podkreśla, że hitem są stare polskie odmiany:
    - W tym roku jabłko zmarzło i jest go bardzo mało. Jest ich o 1/3 mniej niż rok temu. I dlatego jabłko jest drogie. Takie pospolite jabłko, takie dorodniejsze w granicach 3 zł/kg, a te drobniejsze jest po 2,60 zł/kg. Najdroższe jest Lobo i Cortland, bo najbardziej ucierpiały wskutek wiosennych przymrozków. I z kwaśnych jabłek Szara Reneta bije rekordy w tym roku, bo za skrzynkę 15 kg jabłek tej odmiany na giełdzie trzeba zapłacić 60 zł. Te stare odmiany teraz najlepiej schodzą np. Lobo, Cortland, Szara Reneta. Konsumenci pytają o te stare odmiany np. o kosztele, ale ich już praktycznie nie ma. Są nowe szczepy tej odmiany, ale to już nie jest ten smak, co tych koszteli sprzed 30 lat. Ogólnie większość owoców jest droższa niż rok temu. Gruszka jest droga. Droższe były wiśnie, czereśnie, śliwki, te drzewa owocowe bardzo omarzły i dlatego jest w tym roku na te owoce wyższa cena. Podejrzewam, że ceny jabłek jeszcze wzrosną, bo sadownicy, widząc co się dzieje na rynku, przechowują większość jabłek w chłodniach i czekają na jeszcze wyższe ceny.


   Europa Zachodnia także narzeka na nieurodzaj jabłek. Ceny w ofercie hurtowej wahają się od 30 zł do 45 zł za skrzynkę 15 kg. Czyli od 2 do 3 zł za kilogram. Jest to o połowę więcej niż rok temu.
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA