Ceny jaj idą w górę. Co ciekawe po raz pierwszy od 1989 roku może ich brakować na rynku

   Polska jest jednym z największych producentów jaj w Unii Europejskiej. Pierwsze miejsce na podium zajmują Niemcy. Gdy okazało się, że na belgijski i holenderski rynek trafiły jajka zawierające wysokie stężenie szkodliwego dla zdrowia fipronilu, zaczęli zyskiwać polscy producenci. Ceny jaj poszły w górę i zaczyna ich brakować, szczególnie w dużych sieciach handlowych. Zauważa to pan Sławomir z Galewic, który handluje jajkami na wieluńskim targowisku:
    - Tak, to prawda, jajka znacznie zdrożały. Średnio zdrożały po 10 groszy na sztuce. Tak że takie najdroższe jajko już ponad 60 groszy za sztukę kosztuje. Te mega duże to nawet po 70 groszy, te średnie po 55 groszy i te najmniejsze po 50 groszy. Jeśli chodzi o zainteresowanie, to na początku, jak ceny wzrosły, to spadło zainteresowanie, ale jak ludzie w mediach dowiedzieli, skąd ten wzrost, to wrócił popyt na jajka. Ceny wzrosły, ponieważ w paszy dla kur wykryto chyba truciznę i zlikwidowano stada kur w Holandii i Belgii i do tych krajów eksportowane są teraz jajka z Polski. A jak wiadomo, to teraz zagranica dyktuje cenę, która w Polsce dlatego wzrosła, bo brakuje jajek na rynku poprzez ten eksport.


   Odkąd wybuchła afera z belgijskimi i holenderskimi jajkami, ceny zbytu polskich jaj wzrosły o 20-25 procent. W ubiegłym tygodniu średnia cena sprzedaży jaj konsumpcyjnych w Polsce była jedną z najwyższych w Unii Europejskiej. Drożej było tylko w Austrii.
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA