Wieczór autorski Anny Pawlak-Łaciny w wieluńskiej bibliotece (galeria zdjęć)

   Przyszli przyjaciele, nauczyciele, uczniowie i rodzina autorki. Było jesiennie, klimatycznie, ale przede wszystkim poetycko. Mowa o wieczorze autorskim Anny Pawlak – Łaciny, wielunianki, nauczycielki z Zespołu Szkół nr 2 im. Jana Długosza w Wieluniu, która debiutowała autorskim tomikiem „Koraliki na rzemyku”. Autorka lubi krótką formę, ale bardzo trafnie opisującą rzeczywistość. Doceniło to jury, które oceniało jej wiersze, i dzięki wygranej w konkursie mógł ukazać się właśnie ten tomik.

Maciej Bieszczad, poeta, przewodniczący jury:
    - W pierwszym momencie jest to komunikatywność. Te wiersze są napisane niesłychanie prostym, jasnym, czytelnym językiem. I właściwie mówią o codzienności, która oczywiście jest nieco bardziej skomplikowana, ale posługując się właśnie w ten sposób językiem, próbują tę rzeczywistość, tę codzienność oswoić. Dlatego głównie to zwróciło naszą uwagę, ale nie tylko. To jest poezja, która przede wszystkim odwołuje się do wartości. A dziś, jak wiadomo, jest to tak naprawdę olbrzymią rzadkością.

   Wieczór autorski odbył się w Bibliotece Powiatowej, która ogłosiła konkurs:
    - Chcieliśmy dać szansę wszystkim, którzy piszą, którzy być może nie mają odwagi sami wydać tomiku, być może nie mają środków, wsparcia, jakiegoś sygnału, zachęty. Stąd pomysł na konkurs literacki, na wydanie autorskiej książki - mówi dyrektorka placówki, Magdalena Wicher.  - Napłynęło sześć prac i jury wybrało właśnie prace pani Anny Pawlak-Łaciny. Ja znałam tę twórczość już wcześniej, podobały mi się te wiersze. Ja nie uczestniczyłam w jury, ale bardzo się cieszę z werdyktu. Traktuję to również bardzo emocjonalnie, bo jest to pierwsze wydanie książki literackiej przez bibliotekę. Wcześniej były publikacje popularno-naukowe, teraz książka literacka i pierwsza edycja konkursu literackiego. Tak że cieszę się, że się udało.

Dariusz Kowalczyk, dyrektor Zespołu Szkół nr 2 im. Jana Długosza w Wieluniu:
    - Zawsze jestem pod wrażeniem tego typu wydarzeń. Artysta, twórca jest w tej niekomfortowej sytuacji, że pisząc wiersz, malując, trochę odkrywa się, obnaża samego siebie. To jest bardzo trudne. Natomiast ja zawsze podziwiam ludzi, którzy potrafią wziąć czystą kartkę papieru, ołówek i coś z tym zrobić. W przypadku pani Anny Pawlak-Łaciny, jak widać, to się udaje i trzeba powiedzieć, że jest konsekwentna w tym, co robi. Należy tylko życzyć sukcesów.

   Niezwykle dumny z dokonań żony jest Damian Łacina, który jest często pierwszym czytelnikiem jej wierszy:
    - Widzę, ile wkłada w to energii i pasji. Wspieramy się wzajemnie. Jestem z niej bardzo dumny i szczęśliwy. I kibicuję jej dalej, bo myślę, że to dopiero początek i będzie dalej pisała. I będę jej wiernym fanem.

Aneta Włodarczyk, która prowadziła spotkanie autorskie, nie ukrywa, że w talent Ani wierzyła od szkoły średniej, do której razem chodziły:
    - Wiersze Ani znałam już w liceum. Pisała już wtedy, później czas rozmazał te wspomnienia i dzisiaj zdarzyło się coś pięknego, bo po latach spotykamy się i tę poezję znów czytam. Ani poezja dotyczy spraw codziennych, potrafi chwycić chwilę bieżącą, tę, którą tak łatwo gdzieś zgubić po drodze. Ania potrafiła nie tylko ją uchwycić, ale jeszcze pokazać, że jest wspaniała. Nie każdy to potrafi. Cieszę się, że ta poezja została uhonorowana tomikiem. To lata pracy, oczekiwania, cierpliwości i również pokory.


   Podczas wieczoru starosta wieluński Andrzej Stępień wraz z wiceprzewodniczącą Rady Powiatu w Wieluniu, Grażyną Ryczyńską wręczyli autorce kwiaty oraz część nakładu debiutanckiego tomiku.

Posłuchaj wywiadu z autorką:


REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA