41-latek z Łasku brutalnie pobity w Łodzi

   41-letni mieszkaniec Łasku wysiadł z pociągu na jednej ze stacji kolejowych w Łodzi i zapytał o drogę napotkaną rodzinę. Nie spodziewał się, że za chwilę zostanie ofiarą napadu. Kobieta w ciąży wraz partnerem i dwójką małych dzieci zaoferowali swoją pomoc, twierdząc że również jadą w kierunku dworca autobusowego, na który przyjezdny planował się dostać. Gdy wysiedli na przystanku autobusowym przy bałuckim targowisku, kobieta oświadczyła, że idzie z dziećmi do domu, a w dalszej drodze na dworzec będzie towarzyszył mężczyźnie jej partner. Ufny zamiejscowy przystał na propozycję. Niestety, w osiedlowym lasku jego "przewodnik" zmienił się w agresora. Z zaskoczenia zaatakował mężczyznę i zaczął go kopać po całym ciele. Następnie zabrał mu torbę z laptopem i dwoma telefonami komórkowymi, po czym uciekł. Zawiadomienie dotarło do bałuckich policjantów, którzy natychmiast rozpoczęli poszukiwania napastnika. Kryminalni wnikliwie przeanalizowali łódzkie monitoringi. Doprowadziło to do zatrzymania 26-latka. Podejrzewany mężczyzna przyznał się, że pobił i okradł mężczyznę, którego spotkał na dworcu Łódź-Widzew. Funkcjonariusze odzyskali skradzione łupy. Za przestępstwo rozboju grozi mu teraz kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Fot. KMP Łódź
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA