Kapryśna pogoda znacznie opóźniła omłoty rzepaku. Są duże straty w plonach

   Opóźniły się tegoroczne żniwa. Nietypowo tzw. małe żniwa w tym roku zrównały się z tymi dużymi. Winna wszystkiemu jest kapryśna pogoda. Deszcz, który w naszym województwie padał intensywnie w ubiegłych tygodniach, spowodował, że rzepak ma dużą wilgotność i dopiero po ostatnich upalnych dniach jest gotowy do młócenia. Między piątkiem a wtorkiem deszcz odpuścił i przez kilka dni na polach aż furczało - kombajny ruszyły z kopyta. Niestety, nie płyną do nas optymistyczne informacje - rzepaki plonują słabo w tym roku: średnio około 2 - 3 t/ha, a nasiona są drobne i lekkie. Choć są przypadki, że rolnicy młócą ponad 4 t/ha, ale niestety raczej takie wyniki w tym sezonie są rzadkością. Dlaczego tak się stało? Generalnie winna jest zimna i wilgotna wiosna - zwłaszcza niekorzystne warunki pogodowe podczas kwitnienia rzepaku, a potem chłodna aura w fazie nalewania nasion. Waldemar Biedal ze Skomlina podkreśla, że zbiór rzepaku utrudnia nie tylko pogoda, ale także nierównomierne dojrzewanie:
    - Omłoty rzepaku są bardzo opóźnione, bo już mamy sierpień, a żniwa rzepakowe są w pełni i jak na ten czas to jest bardzo mało do tej pory upraw rzepaku już skoszonych. To jest wina tych ciągle padających deszczów. Ta wilgoć, która była, pozostała i te rośliny dalej wegetowały i rosły. Wydawało się, że będą dużo wyższe plony i zbiory, ale trzeba się liczyć z plonem ok. 3 ton z hektara. To jest niezły wynik. Liczyliśmy na ok. 4 t/h, ale niestety. Z wilgotnością też jest problem, bo to wszystko od spodu się odmładzało i niestety taka pogoda tylko zaszkodziła tym rzepakom. W elewatorach są straszne kolejki. Trzeba stać przynajmniej 12 godzin, żeby się rozładować, bo elewatory pracują od 7.00 do 19.00. I w nocy ustawiają się kolejki. Ludzie śpią w nocy w traktorach, żeby rano się rozładować i móc na drugi dzień dalej kosić. W ostatnich dniach zrobiło się ciepło i po prostu każdy wyjechał w pole, jak tylko mógł, kosić swoje zboża i rzepaki. Wykorzystuje się każdy dzień pogody, żeby zebrać te plony, ale niestety nadal zapowiadają synoptycy burze i przelotne opady deszczu. Tak że żniwa na pewno będą ciężkie i zbiory będą trudne. Teraz też naraz dojrzały rzepaki, jęczmienie oraz pszenica, pszenżyto i żyto. Czekają nas nieprzespane noce, szczególnie w kolejkach do elewatorów, bo są duże kolejki. W dzień się kosi, a w nocy stoi w kolejce do elewatora.


   Plantacje, które nie były desykowane, tak naprawdę potrzebowałyby jeszcze kilku dni na pniu, żeby były gotowe do zbioru. Niestety, nie ma w tym roku na to czasu i nie można ryzykować, że przyjdzie kolejna burza i wymłóci nasiona zamiast kombajnu. Na początku tygodnia pojawiło się okno pogodowe i nie ma się co dziwić, że każdy chciał to wykorzystać. Rolnicy mają nadzieję, że chociaż cena w końcu ruszy w górę i zrekompensuje niższe plony. Obecnie ceny rzepaku kształtują się na poziomie od 1490 do 1550 zł/t netto.
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA