Wieluński dziennikarz w podróży dookoła Polski

   Przeszedł już 300 kilometrów, a do pokonania ma około 4 tys. kilometrów. W swoją podróż życia - dookoła Polski - wyruszył 27 marca sprzed starostwa powiatowego w Wieluniu. Zbigniew Stępień, bo o nim mowa, dziennikarz „Wieluniaka”, przygotowywał się do tej podróży kilka miesięcy, pokonując kilkudziesięciokilometrowe trasy wokół Wielunia. Z nieodłącznym kapeluszem i plecakiem wzbudzał ciekawość przechodniów i mieszkańców pobliskich wiosek.
    - Jak do dzisiaj, dziewiąty dzień, jest super. Wspaniali ludzie, tereny idealne. Chciałem dziś spotkać księdza, który ma pogotowie eucharystyczne, ale nie ma go w domu. On jest jedyny w Polsce ponoć. W drugi dzień, kiedy poszedłem do gospodarstwa agroturystycznego, do Rychnowa pod Namysłowem, to okazało się, że właścicielem jest człowiek urodzony w Białej - mówi nam Zbigniew Stępień.

Alina Frejusz: Ile par butów zabrałeś na tę wędrówkę?

    - Na razie dwie.

Jaki cel przyświeca tobie w tej podróży?

    - Przejść. To wszystko się zaczęło, nie wiem, czy pamiętasz, kiedyś był wyświetlany taki film Bradiaga w Domu Kultury i główny bohater przejechał nyską Mongolię. Powiedziałem wtedy, że jak można nyską przejechać Mongolię, to i można na pieszo Polskę przejść.

Czy robisz plan trasy na cały dzień?

    - Na bieżąco aktualizuję mapy i trzeba się pytać po prostu miejscowych. Bo zdarzyło mi się, że raz nie było drogi, bo była zaorana, a drugi raz w Otmuchowie wszedłem na tamę, a tama była zamknięta i musiałem nadrobić pięć kilometrów niepotrzebnie.


   Zbigniew Stępień swoją trasę opisuje na facebooku, tam również znajdziecie bogatą dokumentację zdjęciową z miejsc, które odwiedza. Dziś jego celem jest drugi co do wielkości szczyt w polskiej części Masywu Śnieżnika, w Sudetach Wschodnich, wznoszący się na wysokość 1337 m n.p.m.
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA