Strojec, gm. Praszka: to będą niezapomniane dożynki (galeria zdjęć)

   Pragniemy być gościnni, mimo tego deszczu - mówił Jan Gędek, sołtys Strojca, witając gości gminnego Święta Plonów. To właśnie aura sprawiła, że dla uczestników tych Dożynek chwile spędzone w korowodzie na długo zostaną w pamięci.

   Tuż przed mszą niebo nad Strojcem "zapowiedziało" aktywny udział aury w uroczystościach. Lekki deszcz nie zniechęcił rolników. W końcu również o niego modlą się praktycznie podczas każdej letniej mszy. Mżawka i niewielkie opady dawały o sobie znać praktycznie przez cały czas. Bardzo dobrze wiedzieli o tym ci, dla których zabrakło miejsc w kościele pw. Św. Katarzyny. Ale nie tylko oni. O tym "co się święci" poinformował uczestników dożynek proboszcz parafii, ks. Jan Kałdon, kiedy pokropił wiernych wodą święconą żartując: pokropiłem Was, byście się przyzwyczaili... Ale nawet on nie mógł przewidzieć wydarzeń, które miały mieć miejsce w drodze korowodu na miejsce świętowania.
   Droga pięknie ustrojona, gospodarze - jak zwyczaj nakazuje - bogato przystroili swoje domostwa i podwórka. Na trasie gotowi także przedstawiciele sołectw, którzy przygotowali scenki rodzajowe. Gospodarze dożynek i zaproszeni goście w dorożkach, uczestnicy święta na przystrojonych przyczepach. Barwnie ubrane reprezentacje z dumą prezentują misternie wykonane korony dożynkowe. Przed posesjami mieszkańcy, głównie dzieci, czekający na korowód. Poprzednie dożynki w Strojcu organizowano jedenaście lat temu, więc nie może dziwić rozmach przygotowań i zaangażowanie praktycznie całej wsi.
   Kiedy korowód jest w połowie drogi pogoda daje o sobie znać. Niebo ciemnieje, chmury gęstnieją, a deszcz zaczyna coraz bardziej dawać się we znaki. I kiedy wydaje się, że już gorzej być nie może, kiedy czoło korowodu prawie dociera na miejsce, rozpętała się prawdziwa ulewa. Silny deszcz i wiatr skutecznie utrudniają prezentację scenek, choć rolnicy nie dają za wygraną - w końcu zbyt wiele wysiłku włożyli w to, by teraz zrezygnować z pokazu. Wszyscy docierają na miejsce, choć chyba nie ma nikogo, kto byłby suchy. Woda jest dosłownie wszędzie, ale - co cieszy - humory dopisują. Uśmiechy na twarzy dorosłych, a przede wszystkim dzieci i młodzieży, rekompensują wybryki aury.

   Gości wita wspomniany sołtys Jan Gędek, podkreślając, że Strojec to piękna wieś, a jej mieszkańcy cierpliwi, zaradni, pracowici, szanujący historię i tradycję. Dalszą część poprowadził gospodarz gminy i dożynek, burmistrz Praszki Jarosław Tkaczyński, który na scenę poprosił także obecnego na strojeckim święcie starostę oleskiego Stanisława Belkę, przewodniczącego Rady Bogusława Łazika i wiceburmistrz Danutę Janikowską. Chleb, zgodnie z tradycją, przekazali gospodarzom Starostowie Dożynek Edyta Pokorska i Grzegorz Hofman - rolnicy ze Strojca.
   Do czasu rozstrzygnięcia konkursów na wieńce i korony dożynkowe, stracha na wróble i najbardziej pomysłową scenkę przed zebranymi zaprezentowali się miejscowy Teatr Obrzędowy "Klepisko" i Orkiestra Dęta OSP z Przedmościa. Gwiazdami wieczoru byli natomiast soliści chóru Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk".

   Najzabawniejsze strachy na wróble, w ocenie powołanego jury, przygotowały sołectwa Sołtysy, Gana i Rosochy, za scenki dożynkowe nagrodzono Lachowskie, Rosochy i Wierzbie, natomiast najpiękniejsze wieńce i korony przygotowały sołectwa Prosna, Szyszków i Lachowskie.
Kolejne Święto Plonów rolników z gminy Praszka zorganizuje więc Prosna - jedno z mniejszych sołectw gminy. Po raz ostatni dożynki organizowano tam trzy lata temu, kiedy to również gospodynie z tej wsi przygotowały najpiękniejszą koronę.
   Dodajmy, że w tegorocznych dożynkach uczestniczyły reprezentacje 14 z 16 sołectw gminy Praszka, a organizatorami wydarzenia było sołectwo Strojec i M-GOKiS Praszka.

Posłuchaj:



REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA