Rozpoczynamy kolejny cykl audycji dotyczących mediacji (wywiad z socjologiem)

   Tematem naszych spotkań będzie „Dziecko w mediacji”. W pierwszych dwóch audycjach naszym gościem jest Joanna Wieremiejewicz-Podkościelna, socjolog, członek Stowarzyszenia Mediatorów Cywilnych w Wieluniu. Audycje będą emitowane na naszej antenie w każdą środę o godz. 9.30 i 14.30. Z Joanną Wieremiejewicz-Podkościelną rozmawia Alina Frejusz:

Alina Frejusz: Czy są jakieś szczególne sprawy, konflikty w których najczęściej można spotkać dziecko w procesie mediacji?

Joanna Wieremiejewicz-Podkościelna: Chciałabym dziś opowiedzieć o możliwości prowadzenia mediacji pomiędzy dziećmi czy nawet przez dzieci. W pierwszym przypadku są to mediacje szkolne, w drugim są to mediacje rówieśnicze.

AF: Na czym polegają te mediacje?

JW-P: W przypadku mediacji szkolnych, czyli takich w których mediacje mogą odbywać się na linii uczeń - uczeń, uczeń - nauczyciel, polega to na zaproszeniu osoby trzeciej - mediatora, którym może być pedagog, psycholog lub nauczyciel do pomocy w rozwiązaniu konfliktu, który zaistniał pomiędzy uczniami lub uczniem a nauczycielem. W przypadku tego typu mediacji mediatora obowiązują te same zasady, które obowiązują przy innego typu mediacjach, a więc z zachowaniem zasad: bezstronności, czyli nieopowiadanie się po żadnej ze stron konfliktu niezależnie od tego ”kto zawinił”; neutralności wobec przedmiotu sporu, czyli nieocenianie tego, co się stało; poufności, czyli utrzymanie w tajemnicy tego, o czym strony i mediator będą rozmawiać w trakcie mediacji; dobrowolności, która mówi o tym, że mediacje można prowadzić tylko w sytuacji, gdy obie strony wyrażą zgodę, aby przy pomocy tej metody rozwiązać zaistniały konflikt. Oczywiście, aby wyrazić zgodę strony muszą wiedzieć na czym ta metoda polega. Dobrze, aby wiedziały o tym, o czym powiedziałam wcześniej - o neutralności, bezstronności, poufności i dobrowolności. Poza tym podkreślić należy to, co w mediacjach najważniejsze, że to strony szukają możliwości rozwiązania problemu. Mediator zaś wspiera je w tych poszukiwaniach.

AF: Na czym polega to wsparcie?

JW-P: Mediator dba o to, aby każda ze stron mogła opowiedzieć o tym, co się wydarzyło i każdej stronie umożliwia taką wypowiedź. Reaguje, kiedy ktoś przerywa, neguje bądź nie pozwala dokończyć stronie mówić. Dba o to, aby strony odnosiły się do siebie z szacunkiem, aby słuchały siebie z uwagą, skupieniem. Mediator ułatwia stronom nawiązanie porozumienia (zwłaszcza na początku procesu mediacji) poprzez powtarzanie tego, co każda ze stron mówi własnymi słowami (nazywa się to parafrazowaniem). Dobrze wiemy, że kiedy ludzie są ze sobą w ostrym konflikcie nie umieją siebie słuchać, więc właśnie o to musi zadbać mediator - o wsparcie stron poprzez naukę słuchania poprzez parafrazowanie. Uczy też osoby skłócone ze sobą dobrej komunikacji używając przy tym narzędzi, którymi zazwyczaj posługuje się mediator. Wszystko po to, aby uczniowie/dzieci, którzy zgłosili się z konkretnym problemem mogły i chciały znów ze sobą rozmawiać. Ale nie zmusza ich do tego. Przez powtarzanie, podsumowywanie, zadawanie pytań, dawanie równych szans na wypowiedź pokazuje uczniom, że w równy sposób będzie ich wspierał.

AF: Wspomniała też pani o możliwości prowadzenia mediacji przez dzieci. Co to za mediacje? Czy są one popularne w naszym kraju?

JW-P: Ten typ mediacji to mediacje rówieśnicze. Prowadzą je uczniowie wybrani przez innych uczniów. Oczywiście zanim tacy uczniowie staną się mediatorami muszą przejść odpowiednie przeszkolenie, ale generalnie jak najbardziej jest to możliwe, aby takie mediacje prowadzili również uczniowie. W państwach mających większe doświadczenie we wprowadzaniu tego typu mediacji (Stany Zjednoczone, Niemcy) podkreśla się przede wszystkim to, że uczniowie chętniej powierzają swoje konflikty innym uczniom bo uważają, że ci zrozumieją ich lepiej niż dorośli. W naszym kraju nie są one zbyt popularne.

AF: Co szkoły mogą zyskać dzięki wprowadzeniu mediacji? Co zyskują uczniowie?

JW-P: Być może zabrzmi to górnolotnie, ale wierzę w to, że szkoła dzięki mediacjom staje się miejscem, gdzie dzieci mogą spotkać się z wyższym poziomem zaufania, otwartości, zrozumienia zarówno wśród uczniów jak i uczących tam. Uczniowie uczą się „zdrowego” sposobu rozwiązywania sporów bez używania przemocy fizycznej i słownej. Zdrowego, czyli takiego, kiedy w otwarty sposób mogą mówić o tym, co im przeszkadza i z czego są niezadowoleni, dlaczego czują się skrzywdzeni, jak wyobrażają sobie naprawę tej krzywdy. Myślę też, że uczniowie czują się znacznie lepiej, kiedy dorośli wierzą w to, że oni sami(niezależnie od wieku) są w stanie znaleźć taki sposób rozwiązania konfliktu, który będzie ich własnym rozwiązaniem z którego będą zadowoleni i którego będą przestrzegać. Uczniowie, przystępując do mediacji dostają od szkoły(dyrekcji, nauczycieli) szansę na rozwiązanie sporu, zanim na uczniów zostaną nałożone kary w związku z tym co zrobili. Jest prawdopodobne, że uczniowie w trakcie mediacji wypracują porozumienie, którego będą przestrzegać i to zobowiązanie jest również z zyskiem zarówno dla uczniów jak i dla szkoły. Poza tym w przyszłości taka osoba chętniej sięgnie po tego typu narzędzie, bo dzięki temu obie strony mogą opowiedzieć o gniewie zanim go pokażą, ustalić formę rekompensaty za krzywdę, zanim sami wymierzą sprawiedliwość.

AF: Czy jest to zobowiązanie ustne, pisemne? Jaką uczniowie mają gwarancję na to, że to, co sobie obiecywali będzie „działać”?

JW-P: Mediacje mogą zakończyć się spisaniem ugody. W ugodzie zwiera się te wszystkie ustalenia, których strony dokonały pomiędzy sobą. Podane są też konkretne terminy, daty od kiedy i do kiedy ugoda obowiązuje. Mediator jest strażnikiem „wykonalności” tej ugody. Sprawdza, czy ustalenia których strony dokonały między sobą są rzeczywiście możliwe do wykonania. Na tak przygotowanej ugodzie składają podpisy zarówno skłócone strony jak i mediator. To ważny moment w mediacji. Złożenie podpisu na ugodzie oznacza, że strony zaczęły patrzeć w tym samym kierunku, widzą dalekosiężne skutki tego porozumienia. Bywa przecież tak, że spędzą w tej samej szkole kilka następnych lat więc jest to ważne. A przede wszystkim mogą znów szacunkiem spojrzeć na siebie.

AF: W jakich sprawach prowadzi się mediacje w szkole?

JW-P: Najczęściej są to sprawy związane z: zabraniem (chowaniem rzeczy), złym odnoszeniem siebie (poniżaniem, obrażaniem), niszczeniem rzeczy, odrzuceniem kogoś ze względu na pochodzenie, wyznanie, wygląd, bójki, kłótnie obrażanie. To taka „sztandarowa” lista. W przypadku mediacji na linii uczeń - nauczyciel są to sprawy dotyczące niesprawiedliwego oceniania, obrażania, złego zachowania, nie przekazywania informacji rodzicom bądź od rodziców.

AF: Jak można wprowadzić tę metodę do szkół?

JW-P: Odbywa się to zazwyczaj w kilku etapach. Wymaga pewnych środków finansowych, czasu, spełnienia kilku wymogów organizacyjno technicznych. Ale chyba najważniejszym jest przekonanie pracowników i uczniów, że ta metoda może być pomysłem na rozwiązywanie konfliktów w bardziej elegancki sposób. Trzeba zorganizować spotkanie informacyjne z dyrekcją, rodzicami i uczniami, żeby przekazać informację o głównych założeniach tej metody i możliwościach zastosowania. Należałoby znaleźć osoby chętne do prowadzenia mediacji. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30.04.2013r. w sprawie zasad udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych szkołach, przedszkolach i placówkach. (Dz.U. z dnia 07 maja 2013r.) § 23. Do zadań pedagoga i psychologa w przedszkolu, szkole i placówce należy w szczególności: pkt. 6 inicjowanie i prowadzenie działań mediacyjnych i interwencyjnych w sytuacjach kryzysowych. Należałoby też przygotować odpowiednie miejsce, w którym można prowadzić mediacje. Odpowiednie, czyli takie w którym swobodnie można prowadzić rozmowę. Uczniowie muszą też otrzymać informację o tym, kiedy (w jakich godzinach) mogą zgłosić się do mediatora. Co pewien czas mediatorzy powinni poddawać się superwizji, aby stale udoskonalać swój warsztat pracy.

AF
: Czy stowarzyszenie, które pani reprezentuje organizuje szkolenia z mediacji szkolnych?

JW-P: Tak. Na stronie naszego stowarzyszenia www.mediatorzycywilni.pl mogą państwo znaleźć informacje na ten temat.

AF: Co chciałaby pani powiedzieć na koniec, aby przekonać nieprzekonanych do mediacji szkolnych?

JW-P: Jak do tej pory udało się nam przeprowadzić szkolenia z mediacji w szkołach na każdym poziomie nauczania (począwszy od szkół podstawowych do szkół wyższych). Nauczyciele który brali udział w szkoleniach z mediacji szkolnych podkreślali to, że nawet jeśli metoda ta nie będzie wprowadzana do ich placówek duża porcja narzędzi z obszaru mediacji pozwala udrożnić komunikację w szkole. Oczywiście dobra komunikacja nie daje gwarancji rozwiązania konfliktów, ale bez niej nie można do rozwiązywania konfliktów przystąpić. Proszę traktować mediację jako formę edukacji dzieci w zakresie otwartej komunikacji bez używania przemocy fizycznej i słownej. Dzieci, które nauczą się tych zasad i zasad tych będą przestrzegać to prawdziwy skarb.

Wysłuchaj wywiadu z socjolog, Joanną Wieremiejewicz-Podkościelną:

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA